Reklama

Komentarz walutowy Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 22 marca 2005r., godz. 10:00 Oczy zwrócone na FED

Publikacja: 22.03.2005 09:41

Rynek krajowy

Wczorajsza sesja nie była najlepsza dla naszej waluty. Podobnie jak w ubiegłym tygodniu sprzedawali inwestorzy zagraniczni, którzy woleli zredukować swoje pozycje w regionie przed dzisiejszym posiedzeniem amerykańskiego banku centralnego. Przy każdej takiej okazji pojawiają się spekulacje, że FED mógłby zmienić swoją retorykę na bardziej jastrzębią i wyraźniej podwyższać stopy procentowe, co doprowadziłoby do dalszego wzrostu atrakcyjności aktywów amerykańskich i odpływu kapitałów z rynków wschodzących. Szanse na to, że tak się stanie nie są jednak naszym zdaniem zbyt duże. Tak jak pisaliśmy wczoraj, od jutra spodziewalibyśmy się wyraźniejszego powrotu do mocniejszego złotego w oczekiwaniu na poświąteczną decyzję Rady Polityki Pieniężnej.

Cały czas należy jednak zwracać uwagę na to co dzieje się na scenie politycznej. Dzisiaj wicepremier Jerzy Hausner poinformował, iż najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu premier Belka przyjmie jego dymisję. Z kolei jak doniosła dzisiejsza "Rzeczpospolita" posłowie opozycji mają "pomysł" na to jak doprowadzić do czerwcowych wyborów. Ich zdaniem aby tak się stało, premier musiałby jeszcze w kwietniu wystąpić do Sejmu z wnioskiem o wotum zaufania. Jeżeli tak by się stało to interesująca byłaby wtedy postawa Socjaldemokracji Polskiej, której lider w ubiegłym tygodniu przyznał, że trzeba rozważyć możliwość jesiennych wyborów. Niemniej jednak każde wotum zaufania i zamieszanie z terminem wyborów to wzrost ryzyka politycznego i nienajlepszy sygnał dla złotego.

Wczoraj wieczorem złoty odrobił część poniesionych w pierwszych godzinach strat. Kurs EUR/PLN powrócił w okolice 4,08 zł z maksimum na 4,12 zł, a USD/PLN spadł poniżej 3,10 zł po wcześniejszym ustanowieniu ekstremum w okolicach 3,14 zł. Dzisiaj rano jednak nasza waluta otworzyła się nieco słabsza. Mimo tego wydaje się, że nie zostaną wyraźnie pokonane poziomy 4,10-4,11 zł na EUR/PLN i 3,12-3,13 zł na USD/PLN, a dzisiaj nasz rynek będzie relatywnie spokojny w oczekiwaniu na wieczorną decyzję FED. Istotne dane o inflacji bazowej za luty opublikowane zostaną dopiero o godz. 16:00. Dzisiaj rekomendowalibyśmy sprzedaż walut, gdyż od jutra oczekujemy powrotu do mocniejszej złotówki.

Rynek międzynarodowy

Reklama
Reklama

Wczorajsza sesja była kolejną dobrą dla amerykańskiej waluty. Inwestorzy zdecydowali się zwiększyć udział w dolarach w oczekiwaniu na dzisiejszą decyzję amerykańskiego banku centralnego, która zostanie opublikowana o godz. 20:15. O ile podwyżka stóp procentowych o 25 p.b. do 2,75 proc. jest niemal pewna, to zawsze przy tej okazji pojawiają się spekulacje co do tego, czy FED w swoim komunikacie odejdzie od stwierdzenia o "umiarkowanych" podwyżkach. Przemawiałyby za tym rosnące ceny ropy i surowców, co prędzej czy później odbije się na poziomie inflacji. Z drugiej jednak strony FED nie kieruje się tylko tym czynnikiem. Dlatego też nie oczekiwalibyśmy dzisiaj zmiany "wordingu". Zdaniem 14 z 22 ankietowanych przez agencję Bloomberga ekonomistów może się tak stać dopiero w czerwcu, tylko trzech jest zdania, że jeszcze dzisiaj.

Rynek będzie zwracał uwagę na informacje dotyczące reformy paktu stabilizacyjnego euro. Po weekendowej decyzji ministrów finansów, która de facto prowadzi do tego, że kraje członkowskie różnymi "sztuczkami" będą unikać odpowiedzialności za przekraczanie 3 proc. progu deficytu budżetowego do PKB pojawiły się krytyczne głosy z Europejskiego Banku Centralnego. Zdaniem ECB jeżeli byłby do precedens do dalszego "poluzowania" dyscypliny budżetowej w krajach członkowskich to mogłoby doprowadzić to do wzrostu stóp procentowych. Jednak zdaniem Yves?a Mersch?a wszystko i tak "kręci" się wokół przyszłej inflacji. Niemniej jednak w przypadku negatywnej reakcji rynku po FED (czego się spodziewamy) właśnie ta sprawa mogłaby się okazać pretekstem do wzrostu europejskiej waluty w najbliższym czasie. Zwłaszcza, że temat ten będzie powracał, gdyż dzisiaj rozpoczyna się dwudniowy szczyt gospodarczy państw Unii Europejskiej w Brukseli, gdzie ma dojść do oficjalnego zatwierdzenia zaproponowanych w ostatni weekend zmian.

Poza FED?em dzisiaj uwaga rynku skupi się jeszcze na danych o inflacji producenckiej PPI za luty, które podane zostaną o godz. 14:30. Natomiast jutro podane zostaną informacje o inflacji konsumenckiej PPI. Z technicznego punktu widzenia tak jak to pisaliśmy wczoraj strefa 1,3100-1,3150 powinna zatrzymać trend spadkowy EUR/USD i możemy powrócić do wzrostów. Wtedy pierwszym celem stałyby się okolice 1,3300.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama