Reklama

Komentarz walutowy Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 1 kwietnia 2005r., godz. 9:30 Bezrobocie w USA w centrum uwagi Rynek krajowy

Publikacja: 01.04.2005 10:01

Czwartkowa sesja na rynku złotego przyniosła dalsze umocnienie naszej waluty. Kurs EUR/PLN spadł w okolice 4,08 zł, a USD/PLN w rejon 3,14 zł. Do polepszenia się klimatu na rynku przyczyniła się wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej o 50 p.b. obniżce stóp procentowych co pomogło rynkowi obligacji. Dodatkowo na rynkach międzynarodowych doszło do zatrzymania aprecjacji dolara.

Wczoraj rano minister finansów Mirosław Gronicki poinformował, że w marcu inflacja mogła spaść do 3,5 proc. r/r wobec 3,6 proc. r/r podawanych w luty. Dodał, że na koniec roku szacuje ją na poziomie 1,5 proc. r/r. Z kolei sam resort podał, że w II kwartale zaoferowane zostaną obligacje o wartości 16,5-24,5 mld zł. Relatywnie duża, bo w granicach 7,0-9,0 mld zł ma być oferta papierów 2-letnich, co wpłynęło na spadek cen tych papierów na rynku wtórnym. Poinformowano również o zwiększeniu emisji euroobligacji - do 1,2 mld EUR.

Decyzja Banku Centralnego Czech o obniżce stóp procentowych o 25 p.b. do poziomu 2 proc. przeszła bez większego echa - może dlatego, że była oczekiwana.

O godz. 16:00 Narodowy Bank Polski podał, że w styczniu na rachunku obrotów bieżących zanotowano deficyt w wysokości 72 mln EUR, podczas kiedy spodziewano się deficytu w wysokości 300 mln EUR. Grudniowe dane skorygowano do -163 mln EUR. Nadwyżkę zanotowano za to w wymianie handlowej (158 mln EUR). W ujęciu wartościowym eksport wyniósł 5,511 mld EUR wobec 5,505 mld EUR po korekcie miesiąc wcześniej (jak widać mocny złoty mu nie szkodzi), a import 5,353 mld EUR wobec 6,006 mld EUR po korekcie w grudniu. Dane te są pozytywne, jednak warto pamiętać o tym, że od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej odnotowujemy ich częste, późniejsze korekty.

Po południu premier Marek Belka przyznał, że dobre fundamenty naszej gospodarki przemawiają za tym, że złoty pozostanie mocny. Dodał jednak, że umocnienie naszej waluty obserwowane w pierwszych tygodniach roku było przesadzone i to co stało się ostatnio jest tylko zwyczajnym odreagowaniem.

Reklama
Reklama

Dzisiaj rano złoty otworzył się nieco słabszy. Agencja Reutera podała, że indeks PMI dla polskiego sektora wytwórczego spadł w marcu do 47,2 pkt. z 48,2 pkt. w lutym. Po godz. 9:00 za euro płacono około 4,0950 zł, a za dolara około 3,1570 zł. Sytuacja taka może potrwać do czasu publikacji kluczowych danych z amerykańskiego rynku pracy o godz. 15:30. Nie spodziewalibyśmy się jednak poziomów wyraźnie wyższych od 4,1000/4,1050 na EUR/PLN i 3,16/3,17 na USD/PLN. Później złoty powinien znów zyskiwać na wartości i na koniec sesji powinniśmy być niżej niż obecnie. W perspektywie kilku dni najbliższymi docelowymi poziomami są okolice 4,06 dla EUR/PLN i 3,12 dla USD/PLN.

Rynek międzynarodowy

Czwartkowa sesja na rynku eurodolara przyniosła osłabienie "zielonego". Informacje jakie napłynęły ze strefy euro były mieszane. Z jednej strony mieliśmy kolejny miesiąc wzrostu bezrobocia w Niemczech i pogorszenie się nastrojów w biznesie, to z drugiej szacowana wstępna inflacja za marzec w strefie euro wyniosła 2,1 proc., czyli utrzymywała się powyżej 2,0 proc. Inwestorzy jednak redukowali pozycje w obawie co do publikowanych o 15:30 danych i piątkowych Nonfarm Payrolls. Deflator PCE za luty okazał się jednak zgodny z oczekiwaniami (wzrost o 2,3 proc. r/r i 0,3 proc. m/m, bazowy 1,6 proc. r/r i 0,2 proc. m/m), a nastroje pogorszyły głównie słabe dane o cotygodniowym bezrobociu, które wzrosło do 350 tys. Nastroje polepszyła jednak publikacja danych o indeksie Chicago PMI, który wzrósł w marcu do poziomu 69,2 pkt., a subindeks zatrudnienia do 66,0 pkt.

Dzisiaj rano wspólnej walucie pomogły nieco lepsze dane z Niemiec odnośnie sprzedaży detalicznej za luty. Uwaga rynków będzie skupiona na danych z USA, które zostaną opublikowane o godz. 15:30. Oczekuje się, że w marcu w amerykańskiej gospodarce przybyło 220-225 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wobec 262 tys. w lutym. To dobre prognozy jednak warto zwrócić uwagę na jeden fakt. Ostatnie publikacje danych makro pokazały, że oczekiwania inwestorów są bardzo wyśrubowane i tak też może okazać się dzisiaj. Publikacja zgodna z oczekiwaniami może zatem uruchomić zlecenia sprzedaży dolarów. Poza tym dzisiaj czekają nas także figury odnośnie nastrojów konsumenckich i indeksu ISM dla przemysłu, jednak one mają już mniejsze "psychologiczne znaczenie".

Z technicznego punktu widzenia wydaje się, że jesteśmy przed początkiem większej korekty obserwowanych w ostatnich tygodniach spadków EUR/USD. Wsparciami są okolice 1,2940, a najbliższy opór ulokowany jest w okolicach 1,3020. Jego pokonanie da wyraźny sygnał kupna europejskiej waluty.

Marek Rogalski

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama