Indeksy podtrzymuje przede wszystkim PKN Orlen, który zyskuje ponad 1% dzięki rekordowym cenom ropy naftowej. Z drugiej strony, wysokie notowania tego surowca mogą się niekorzystnie przełożyć na wzrost gospodarki światowej, ale jak na razie giełdy w USA i w Europie bronią się przed większą przeceną. Droga ropa - choć powstrzymuje hossę - to nie jest już w stanie wywołać bessy. Z drugiej strony, gdyby sprawdziły się czarne prognozy mówiące o zwyżce cen do 100 USD za baryłkę, inwestorzy nie będą już mogli pozostać obojętni na taką sytuację. Rynek za oceanem pozostaje też odporny na perspektywę dalszej zwyżki stóp procentowych, która może uderzyć w zyski spółek.

Ostatnie odbicie WIG20 po silnych spadkach na przełomie lutego i marca było zbyt słabe, by można było oczekiwać szybkiego powrotu do hossy. Spodziewać się można natomiast stopniowego spadku indeksu do poziomu dołka z 21 marca - 1933 pkt. W tej okolicy może rozegrać się decydująca walka popytu i podaży.