Tym samym atak na tegoroczne minimum na poziomie 1.273 został tymczasowo odroczony. Trwałe przełamanie tego wsparcia oznaczałoby ustanowienie 5-miesięcznego minimum i mogłoby oznaczać definitywne przełamanie długoterminowego trendu wzrostowego.
Wobec braku w bieżącym tygodniu ważnych publikacji makroekonomicznych rynek koncentrował swoją uwagę na wypowiedzi Alana Greenspana na temat sytacji w sektorze energetycznym USA. Przewodniczący Zarządu Rezerwy Federalnej wyraził przekonanie, iż obecna cena ropy naftowej jest znacznie przeszacowana i w najbliższej przyszłości powinno według niego dojść do jej przeceny. Ponadto w odczuciu analityków uspokajający jest fakt, iz Alan Greenspan nie wyraził niepokoju wysoką ceną tego surowca w aspekcie jej potencjalnego wpływu na spowolnienie wzrostu gospodarki Stanów Zjednoczonych. Nie brakuje również interpretacji upatrujących przyczyny delikatnej deprecjacji dolara po wypowiedzi Greenspana z pewnego rodzaju rozczarowaniem inwestorów. Miałoby ono wynikać z faktu, iż w przemówieniu nie powiązano wysokich cen ropy naftowej z wzmocnieniem presji inflacyjnej, czego niektórzy oczekiwali.
Jak widać uczestnicy rynku potrafią równie dobrze interpretować to, co Alan Greenspan wypowiedział, jak i to, czego nie wypowiedział. Dziś nastąpi ciąg dalszy publicznych przemówień przewodniczącego FED. Inwestorzy tym razem będą starali się dopatrzyć w jego słowach jakichkolwiek wskazówek co do dalszych posunięć Zarządu Rezerwy Pieniężnej w zakresie polityki pieniężnej.