W ciągu tygodnia kurs konsolidował się w wąskim przedziale 1.26-1.27, aby dopiero w piątek dynamicznie wybić się w dół ustanawiając nowe minimum na wysokości 1.2535. Poniedziałkowa sesja azjatycka przebiegała pod znakiem konsolidacji wokół poziomu 1.255 i cechowała się niską zmiennością. Obecnie (08:50) kurs EUR/USD wynosi 1.254.

W piątek Chiny nałożyły cła eksportowe na niektóre artykuły tekstylne wychodząc naprzeciw wzrastającej międzynarodowej presji domagającej się uwolnienia kursu juana. Ten tymczasowy krok w opinii analityków ma bardziej charakter polityczny niż realne znaczenie gospodarcze. Pozwala on na pobieżne załagodzenie sporu i odroczenie wojny handlowej z USA, a ponadto ma na celu zmniejszenie presji na uwolnienie chińskiej waluty. Co do samego sposobu zmiany sposobu ustalania notowań juana w przyszłości spekuluje się, iż chińskie władze oprócz rozszerzenia przedziału wahań rozważają także inne rozwiązania. Jednym z nich jest sztywne przywiązanie wartości juana do koszyka walut zamiast jedynie do dolara amerykańskiego. Rozwiązanie takie mogłoby być pewnym kompromisem, powodującym większą elastyczność chińskiej waluty, a zarazem chroniącym jej kurs przed dużą zmiennością pod wpływem przepływów kapitałowych. W podobny sposób od wielu lat wyznaczana jest wartość singapurskiego dolara.

W bieżącym tygodniu z pewnością należy zwrócić uwagę na prognozę stopy wzrostu PKB USA za 1 kwartał 2005 (analitycy przewidują 3.7%), która ma być opublikowana w czwartek. W dalszej perspektywie ważnym wydarzeniem będą referenda konstytucyjne we Francji i Holandii (kolejno 29 maja i 1 czerwca). W przypadku odrzucenia przez społeczeństwo w tych krajach konstytucji Unii Europejskiej - co jest całkiem prawdopodobne - euro może znaleźć się pod mocna presją.