Indeksy szybko zbliżyły się do ubiegłotygodniowych szczytów i blisko tych poziomów weszły w kilkugodzinną konsolidację. Konsolidacja ta zakończyła się wybiciem w dół, po tym jak jeden z przewodniczących regionalnych zarządów Rezerwy Federalnej stwierdził, że jest jeszcze za wcześnie, aby FED zmienił nastawienie w polityce monetarnej na neutralne. Inwestorzy zareagowali na tę wypowiedź bardzo emocjonalnie - rozpoczął się szybki spadek, który ściągnął indeksy w pobliże poniedziałkowych zamknięć. Handel był wczoraj aktywniejszy - obroty zwiększyły się i na NYSE, i na Nasdaq?u. Po sesji prognozy wyników finansowych podwyższył Texas Instruments. Nie wpłynęło to jednak w istotnym stopniu w notowaniach pozasesyjnych - AHI zakończyło wzrostem o 0,02%. Na wykresach indeksów utworzyły się świece z długimi górnymi cieniami. Gdyby świece te zostały ukształtowane po wyznaczeniu przez rynek nowego szczytu można by odebrać je negatywnie. Rynek jednak od kilku sesji porusza się w ramach konsolidacji, w związku z czym wymowa świec świadczy jedynie o nerwowości rynku, ale nie jest szczególnie pesymistycznym sygnałem. Dodatkowo szybkie wskaźniki znajdują się blisko stref wyprzedania, co raczej nie przemawia za spadkami na najbliższych sesjach. W dalszym ciągu na najbliższych sesjach najbardziej prawdopodobna jest konsolidacja. Jest jednak szansa, że wzorem zachowania rynku sprzed pół roku zakończy się ona wybiciem w górę i jeszcze jedną falą wzrostową.
Sesja w USA przełoży się na nieco niższe otwarcie na naszym rynku. Jej wpływ na atmosferę na rynku nie będzie jednak znaczący. U nas w dalszym ciągu największe emocje wzbudza fuzja BPH i Pekao. Wczoraj handel akcjami obu banków był bardzo aktywny, dzięki czemu obroty na całym rynku najwyższe od końca marca. Wczoraj mocno zachowywały się KGHM i TPSA, spadek ceny ropy przełożył się zaś lekko negatywnie na notowania PKN. WIG20 niemal przez całą sesję trzymał się blisko poniedziałkowego zamknięcia. Indeks nie zdołał zamknąć luki bessy z 14 kwietnia (1976 - 1984 pkt), ale nie spadł też poniżej połowy wysokości poniedziałkowej świecy (1854 pkt). WIG20 znajduje się blisko górnej linii trzytygodniowego kanału wzrostowego, a szybkie wskaźniki pokazują wykupienie rynku. W takim wariancie najbliższe sesje mogą przynieść względną stabilizację notowań, po której rynek powróciłby do tendencji wzrosotwej. Pierwszym oporem na dzisiejszą sesję jest 1984 pkt, pierwsze wsparcie to wczorajsze minimum na 1959 pkt. Zakres dzisiejszych wahań może być zbliżony do wczorajszego.