Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 10.06.2005 08:53

Najważniejsze zdanie wczorajszego wystąpienia Greenspana w Kongresie

brzmiało tak - "Pomimo

zagrożeń, na które zwróciłem uwagę, wydaje się, że amerykańska gospodarka

opiera się na dość solidnych podstawach, a presja inflacyjna jest

opanowana". Frazes podobny do wypowiedzi Snow`a z poprzedniego dnia, ale w

Reklama
Reklama

tych ustach znaczy to o wiele więcej. A konkretnie tyle, że szef Fed na

razie nie zapowiada końca cyklu podwyżek stóp procentowych. Warto jeszcze

przytoczyć cytat z Reutera, że "Prezes Fed zwrócił uwagę, że słabszy wzrost

wydajności prowadzi do wzrostu kosztów pracy w USA. Dodał również, że

otwarte pozostaje pytanie o to, czy zwyżka ta przełoży się na wyższą

inflację lub zaszkodzi zyskom przedsiębiorstw." Szczerze mówiąc trochę dziwi

Reklama
Reklama

mnie fakt, że rynki takiej interpretacji się nie przestraszyły. Wygląda na

to, że po (środowym) raporcie z Białego Domu rynkowi mogła zaszkodzić tylko

sugestia

zagrożeń wzrostu inflacji wraz! ze słabą oceną gospodarki, czego nie

usłyszeliśmy ("słabsze sygnały o stanie koniunktury wiosną ... nie

poprzedzają poważniejszego spowolnienia aktywności gospodarczej".

Reklama
Reklama

Reakcja na wystąpienie szefa Fed była znacznie mniejsza, niż emocje związane

z wyczekiwaniem na to wydarzenie. Indeksy widząc pozytywną ocenę gospodarki

ruszyły do góry, a rynek walutowy można powiedzieć, że prawie nie

zareagował. Dla walut i rynków akcji naszego regionu te wszystkie informacje

wydają się mieć neutralny wpływ. Rentowność amerykańskich obligacji niewiele

Reklama
Reklama

się zmieniła (lekko wzrosła), więc trudno mówić o powrocie kapitału do USA i

konkurencyjności rynku długu wobec "ryzykownych", ale bardziej rentownych

rynków wschodzących. Czyli wszystko zostaje po staremu. Do czasu danych o

amerykańskiej inflacji CPI/PPI w przyszłym tygodniu ?

Po sesji na deser inwestorzy dostali uaktualnienie prognozy Intela. Ważne

Reklama
Reklama

wydarzenie, ale trochę w cieniu Greenspana, więc nie można mówić o

ustawianiu nastrojów w Eurolandzie w oparciu o tą publikację. Spółka

podniosła prognozy sprzedaży i zysku, co oczywiście mocno w czołówkach

podkreśliły wszystkie serwisy. Nic to nie pomogło. Intel po sesji spadał

ponad 1%. Ale proszę nie odbierać tego jako negatywna reakcja. W czasie

Reklama
Reklama

sesji spółka zyskała +2,21% wyprzedzając tą publikację na fali pozytywnych

komentarzy i rekomendacji kilku analityków. Te wyniki traktowałbym jako

neutralne.

Na naszym rynku dość ciekawą informacją jest fakt, że MSP nie dogadało się w

końcu z Sobieskim Dystrybucja w sprawie sprzedaży Polmosu Białystok. Na

drodze do butelki stanęły związki zawodowe. Rozmowy będą teraz prowadzone

z CEDC. Jakie to ma znaczenie dla szerszego rynku ? Jak dla mnie bardzo

wyraźnie pokazuje siłę związków zawodowych, a fakt coraz bliższych wyborów

będzie tylko to wzmacniać. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby duzi inwestorzy

zaczęli coraz ostrożniej podchodzić teraz do akcji np. KGHM, w której to

żądania płacowe stają się coraz odważniejsze.

Ogólnie jednak sesja zapowiada się neutralnie, choć lekką przewagę mają

byki. Nastroje na rynku akcji ostatnio wyraźnie optymistyczne, a do tego

(paradoksalnie)

"potwierdza" je wciąż mocno ujemna baza na kontraktach. To przy neutralnej

sesji w uprzywilejowanej pozycji stawia właśnie byki. Jeśli chodzi o dane

makro, to oddech inwestorzy

wstrzymają dzisiaj na pewno o 14:30 gdy poznamy dane na temat bilansu

handlowego w USA za kwiecień. Po ostatnim -55 mld teraz oczekuje się

deficytu na poziomie 58-59 mld. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama