Wczorajsza sesja nie przyniosła
w zasadzie większych zmian w poziomie złotego. Kurs EUR/PLN utrzymywał się powyżej 4,05 zł, a USD/PLN poniżej 3,35 zł. Dzisiaj rano złotówka była nieco mocniejsza - za jedno euro płacono wprawdzie nieco więcej (4,0550), a za dolara o blisko 2 grosze mniej (3,33).
Rynek nie otrzymał wczoraj wielu danych. Glos zabrali dwaj członkowie Rady Polityki Pieniężnej: Andrzej Sławiński i Dariusz Filar. Pierwszy przyznał, że tempo wzrostu PKB kształtuje się obecnie poniżej potencjalnego, co tym samym będzie wymagać dostosowań w polityce pieniężnej (czytaj obniżek stóp procentowych). W długim terminie spodziewa się on powrotu dynamiki wzrostu w okolice 4-5 proc., chociaż jak przyznaje nie widać, aby inwestycje miały przejąć rolę koła napędowego gospodarki. Tym samym ich tempo w tym roku może być niższe niż tego wcześniej oczekiwano. Dodał jednak, iż cieszy go stopniowa poprawa jaka dokonuje się na rynku pracy. Powtórzył, że Polska powinna dążyć do tego, aby szybko wejść do strefy euro, co może przyczynić się do wzrostu inwestycji zagranicznych, a obecna sytuacja w Unii Europejskiej nie powinna mieć wpływu na harmonogram przystąpienia do unii walutowej. W podobnym tonie jak poprzednik wypowiedział się Dariusz Filar. Jego zdaniem drugi kwartał może być tylko nieznacznie lepszy od pierwszego i będzie stanowić sygnał w dłuższej perspektywie. Nie odniósł się on jednak do poziomu stóp procentowych, choć jak przyznał ostatnie dane wymagają reakcji ze strony Rady, a zagrożenia inflacyjne w perspektywie powyżej roku uległy obniżeniu. Odnosząc się to rosnących cen ropy naftowej na giełdach światowych przyznał, że paliwa mogą hamować tempo spadku inflacji w miesiącach letnich.
Wczoraj pojawiły się także wypowiedzi przedstawicieli rządu. Minister finansów Mirosław Gronicki podtrzymał prognozę 3 proc. wzrostu PKB w II kwartale b.r. i 3,7 proc. w całym 2005 roku. Jego zdaniem ostatnie dane o niższej dynamice produkcji przemysłowej w maju nie powinny mieć negatywnego wpływu. Z kolei resort gospodarki podtrzymał prognozy spadku stopy bezrobocia na koniec roku do poziomu 17 proc. (wczoraj rano minister Jacek Piechota przyznał, że w czerwcu może być ona niższa od 18 proc.).
Rynek otrzymał wczoraj także wyniki ankiety przeprowadzonej wśród ekonomistów. I tak 18 z 19 z nich oczekuje, iż na przyszłotygodniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe. Jednak tylko 4 z 19 ankietowanych ekonomistów opowiada się za 50 p.b., wobec 14 z 19 prognozujących 25 p.b. cięcie.