zamiast 325k było tylko 310k. Jeśli analogiczny spadek powtórzy się także w
tym tygodniu i zanotujemy wartości niższe niż 300k, to nastroje na jutro
będą wyraźnie optymistyczne.
Nie można nie wspomnieć dzisiaj o posiedzeniach banków centralnych. O 13:00
mamy decyzję o stopach procentowych Banku Anglii. Coraz więcej głosów
naciska na obniżkę, a na ostatnim posiedzeniu dwóch z dziewięciu członków
dało się do tego namówić. Bank Anglii stoi jednak przed takim samym
problemem co EBC. "Kursy wymiany są brane pod uwagę przez ECB, więc im
słabsze euro, tym mniejsze prawdopodobieństwo obniżenia stóp przez bank" -
powiedziała Audrey Childe-Freeman, ekonomistka w CIBC World Markets. A
trzeba zauważyć, że funt spadł do najniższego poziomu od 19 miesięcy
względem dolara. Euro także jest w dynamicznym trendzie wzrostowym, a według
ekonomistów ostatnie osłabienie euro w ciągu zaledwie pół roku jest
równoznaczne z obniżką stóp o 50-75 pb. Ba, nawet zaczęły pojawiać się
kuriozalne głosy takie jak - "serwis Market News powołując się na wysoko
postawione źródła w ECB podał, że rynek nie powinien się spodziewać obniżki
stóp procentowych. Jedno ze źródeł powiedziało im nawet, że bank rozważa
zaostrzenie polityki monetarnej". To oczywiście nierealne.
Podsumowując. Zaczniemy na minusach i ostatnie sesje przekonują, że nasz
rynek nie ma na razie tyle siły (lub jej braku), by oderwać się od
światowych trendów. A te ustawiać będodniu po jutrzejszych danych o amerykańskich bezrobociu. MP