Fala jej umocnienia przyspieszyła jeszcze dziś rano. Obecnie cena eurodolara podchodzi już pod poziom 1.2180, zatem od wczoraj dolar stracił tu ponad 2 figury. Obecnie najbliższym oporem jest cena 1.2184, a nieco wyżej również 1.2350 oraz 1.24, gdzie znajduje się kilkumiesięczna linia trendu spadkowego. Do jej okolic można co prawda uznać, że średnioterminowi posiadacze dolara mają nadal przewagę, jednakże skala i dynamika przeceny amerykańskiej waluty od wczoraj sugeruje, że możemy mieć obecnie do czynienia, jeśli nie z początkiem głębszej korekty całego, ostatniego trendu aprecjacji amerykańskiej waluty, to przynajmniej z jego wyraźnym wyhamowaniem. Najbliższym wsparciem są okolice 1.2035.
USD/JPY
Podobnie przedstawia się krótkoterminowa sytuacja na parze dolara względem jena japońskiego. Nie udało się tu popytowi przekroczyć oporu w postaci szczytu z lipca ubiegłego roku, który wyznaczony był na poziomie 112.46 i z jego okolic doszło do zwrotu. Wczoraj pojawił się już pierwszy sygnał ostrzegawczy, w postaci przełamania krótkoterminowej, przyspieszonej linii trendu wzrostowego. Dziś rano ceny przełamały kolejne wsparcie, czyli górne ograniczenie wzrostowego kanału, z którego udało się niedawno kupującym amerykańską walutę wybić górą. Tym samym otwarta została teraz droga do przeceny amerykańskiej waluty do kolejnego, popytowego poziomu przy 110.62. Obecnie znajduje się tam wsparcie o charakterze wewnętrznym (potwierdzony lokalny szczyt), jak również kolejna, nieco wolniejsza linia trendu wzrostowego, która miałaby szansę nieco wyhamować spadek kursu. Wzmocniony został poprzez odbicie oczywiście opór na 112.46 i dopiero jego przekroczenie będzie sygnałem powrotu do trendu wzrostowego, który jak na razie wyhamował swoją dynamikę i prawdopodobnie czeka nas jego korekta.
EUR/JPY
Osłabienie dolara względem euro przełożyło się na dynamiczne umocnienie euro względem jena. Już wczoraj udało się popytowi trwale sforsować poziom 134.50, gdzie wyznaczony został szczyt z przełomu czerwca i lipca. Obecnie kurs zbliża się do okolic 135.50, czyli poziomu, gdzie znajduje się również 50% zniesienie całej fali spadkowej. Nieco wyżej podaży spodziewać należałoby się również przy cenie 136.21. Jest to górne ograniczenie dość długiej, majowej konsolidacji i ceny winny tu dotrzeć, biorąc chociażby pod uwagę zeszłotygodniowe przełamania ostatniego, 61,8% zniesienia wyznaczonego z tego poziomu do dołka całego trendu przy 130.58. Wsparciem w krótkim terminie jest cena 134.50, a nieco niżej także okolice 134.10, gdzie zlokalizowana jest około 3-tygodniowa linia trendu wzrostowego. Można zakładać, że jej przełamanie będzie sygnałem wyhamowania aktualnej fali aprecjacji euro. Póki co, posiadacze europejskiej waluty mają w krótkim terminie przewagę.