W obliczu wczorajszej sesji w USA i świetnych nastrojów wykreowanych przez
wczorajsze rekordy (o rekordach WIG nie pisze na pierwszej stronie tylko
Wyborcza) musieliśmy zacząć sesję od wzrostów. Pierwsze transakcje na nowych
szczytach 2149 pkt, czyli 9 pkt. nad wczorajszym zamknięciem. Zamknięciem,
które przypomnę, nic nie zmniejszyło bazy, mimo "zabrania" przez dywidendę