Docelowy poziom wzrostu został ustalony właściwie po 33 minutach handlu. Dalsza część sesji to właściwie już tylko konsolidacja, z lekkim poprawieniem dziennego maksimum w ostatnich kilkudziesięciu minutach handlu. Podobnie jak na poprzednich sesjach, tak i wczoraj, popyt koncentrował się na największych i najbardziej płynnych spółkach - wczoraj relatywnie duże wzrosty przy wysokich obrotach notowały KGHM, PKN, TPSA. Obrót na całym rynku osiągnął poziom najwyższy od 15 lipca. Mocno zachowywał się wczoraj BUX, co potwierdzałoby tezę, że po stronie kupna na naszym jak i budapesztańskim rynku stał przede wszystkim kapitał zagraniczny. Rynek przez całą sesję zachowywał się bardzo spokojnie, a presja ze strony podaży była co najwyżej umiarkowana.
Na wykresie WIG20 utworzyła się już siódma z rzędu biała świeca. Świeca ta miała jednocześnie największy korpus (spośród wszystkich siedmiu) i została poprzedzona luką hossy. Po wczorajszym wzroście indeks dotarł do wysokości górnej linii blisko trzymiesięcznego trendu wzrostowego. Szybkie wskaźniki techniczne nadal pokazują znaczne wykupienie, ale nie przeszkadza to indeksom we wzrostach. Sytuacja na rynku przypomina obecnie tę z sierpnia 2003 r. - rynek wszedł w hiperbolę wzrostową, która najprawdopodobniej za kilka tygodni zakończy tendencją wzrostową. WIG20 znajduje się jednak dopiero w początkowej fazie hiperboli, może się zatem okazać, że wzrosty zakończą się na poziomie zdecydowanie wyższym od obecnego. Silnym średnioterminowym oporem dla WIG20 są dopiero szczyty hossy internetowej - ok. 2500 pkt - i być może te okolice staną się barierą nie do przejścia dla obecnej fali wzrostowej. Silnym wsparciem dla WIG20 na najbliższe sesje jest wczorajsza luka hossy: 2224 - 2237 pkt.