W efekcie kurs USD/PLN spadł w okolice 3,31, a EUR/PLN wzrósł w okolice 4,08. Dzisiaj rano złoty otworzył się bez większych zmian, po godz. 9:00 za jedno euro płacono 4,0820 zł, a za dolara 3,31 zł, przy odchyleniu od parytetu na poziomie 12,76 proc. po mocnej stronie.
Wydarzeniem wczorajszej sesji była aukcja 2-letnich obligacji o wartości 2,7 mld zł. Sprzedane zostały wszystkie papiery, a zgłoszony przez inwestorów popyt przekroczył 8,6 mld zł. Resort finansów zdecydował się tym samym na przeprowadzenie dodatkowego przetargu na którym zaoferowane zostały papiery o wartości 540 mln zł, a inwestorzy zgłosili oferty w wysokości 2,76 mld zł. Agencje zacytowały także wypowiedź członka Rady Polityki Pieniężnej, Andrzeja Sławińskiego, który stwierdził, że oczekuje ożywienia gospodarczego przy niskiej inflacji. Dodał jednak, iż Rada Polityki Pieniężnej powinna postępować ostrożnie. Z kolei resort gospodarki podał informację o spadku stopy bezrobocia w lipcu do poziomu 17,9 proc. i jej szacunki na koniec roku: 17,5-17,6 proc.
Po dotarciu EUR/PLN w okolice 4,08-4,0850, które są oporami zwyżka kursu uległa wyhamowaniu. Takie zachowanie się rynku sugeruje, iż już wkrótce można oczekiwać powrotu do trendu spadkowego. Technika pokazuje, iż wprawdzie kluczowy poziom 4,08 został naruszony, to jednak obecnie warto zwrócić uwagę na linię trendu spadkowego, która przebiega w okolicach 4,0850. Tym samym w perspektywie kolejnych sesji rynek powinien zmierzać w okolice 4,06. W przypadku USD/PLN wiele zależy od zachowania się EUR/USD. Technika pokazuje, iż po dotarciu w okolice silnego wsparcia na 3,30 rynek wyhamował, co może sugerować, iż poziom ten w tym tygodniu pozostanie niepokonany. Oporem są okolice 3,3250. Tym samym na tej parze możliwa jest konsolidacja.
Rynek międzynarodowy:
Środa przyniosła wyraźne osłabienie się "zielonego" względem wspólnej, europejskiej waluty. W efekcie kurs EUR/USD z impetem pokonał kluczowy poziom oporu 1,2250 i kolejny na 1,23. W godzinach nocnych ustanowione zostało maksimum na 1,2381. Później jednak rynek się uspokoił i dzisiaj po godz. 9:00 za jedno euro płacono średnio 1,2315. Wzrosty wspólnej waluty to wynik lepszych danych z Eurostrefy i spekulacji odnośnie zakupów ze strony wschodnich banków centralnych, których portfele w euro są niedoważone.