Tuz po otwarciu rynek próbował odrobić początkowe straty, ale odbicie okazało się nietrwałe. Przez następne blisko dwie godziny rynek powoli się osuwał, przy mało aktywnym handlu. Spadek zakończył się niemal w samo południe, a w dalszej części sesji indeksy powoli zyskiwały na wartości. Rynek po raz kolejny zachowywał się w sposób zbliżony do parkietu węgierskiego. Spośród spółek słabo zachowały się Agora - po publikacji nieco gorszego od oczekiwań wyniku kwartalnego i dosyć ostrożnych wypowiedziach przedstawicieli spółki co do perspektyw drugiego półrocza - oraz BZ WBK - po obniżonej rekomendacji dla akcji banku przez analityków KBC. Końcówka sesji była bardzo spokojna - rynek po dotarciu do poziomu nieznacznie powyżej środowego zamknięcia wszedł w konsolidację i wytrwał w niej do końca sesji. Obroty drugi raz z rzędu obniżyły się, co wskazuje na korekcyjny charakter wczorajszego ruchu. Mowa oczywiście o korekcie spadkowej, bo obroty w pierwszej części sesji były wyraźnie niższe, niż w trakcie popołudniowego odbicia rynku.

W sytuacji technicznej ciągle bez znacznych zmian. Rynek nadal znajduje się w średnioterminowym trendzie wzrostowym, a ostatnie spadki są tylko efektem realizacji zysków po ubiegłotygodniowym wzroście. Wczoraj na wykresie WIG20 utworzyła się niewielka biała świeca z dolnym cieniem. Ta biała świeca w połączeniu z wyhamowaniem spadku indeksu ponad poziomem 2200 pkt świadczy lekko pozytywnie o rynku. Nie oznacza to jednak, że rynek już dzisiaj powróci do trendu wzrostowego. Szybkie wskaźniki nadal pokazują duże wykupienie, a część z nich wygenerowała nawet sygnały sprzedaży. W takiej sytuacji na najbliższych sesjach bardziej prawdopodobna jest konsolidacja niż wzrost rynku. Ważne wsparcia to wspomniane już 2200 pkt oraz wczorajsze minimum na 2208 pkt. Na dziś wystarczającym oporem może okazać się wczorajsze maksimum - 2245 pkt. W perspektywie kilku sesji zdecydowanie większe znaczenie ma wtorkowy szczyt na 2275 pkt. Jego pokonanie będzie świadczyć o powrocie rynku do tendencji wzrostowej.