Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 05.09.2005 15:58

Zawsze gdy amerykańskie rynki akcji nie pracują (Święto Pracy), na GPW

bardzo trudno oceniać zachowanie inwestorów. Albo mamy bardzo spokojną

konsolidację, albo jakikolwiek mocniejszy ruch tak naprawdę należy traktować

jako mało wiarygodny. Pisałem jeszcze przed sesją, że w przypadku

jakichkolwiek większych zmian, ja podchodziłbym ostrożnie do ich oceny. Tak

Reklama
Reklama

robię też i teraz, a że nie jestem osamotniony, dobrze pokazują kontrakty,

które całą sesję kręciły się wokół piątkowego zamknięcia, nie reagując zbyt

nerwowo na wahania indeksu.

W dużej mierze słusznie, bo spadek indeksu zawdzięczamy realizacji zysków na

ostatnich liderach (PKN, MOL), którym towarzyszyła kolejna ulubiona przez

zagranicę spółką - TPS. Wydaje się więc, że spadek bardziej został wymuszony

Reklama
Reklama

przez odstawienie zagranicznego popytu (z powodu święta w USA), połączone z

oddaniem piątkowego wybitnie przesadzonego wzrostu BUX, a nie był wynikiem

jakiejś diametralnej zmiany oceny rynków wschodzących. Zresztą o tym, że

ocena rynków wschodzących nie uległa zmianie przekonywał w czasie sesji zarówno

rynek długu, jak i rynek walutowy.

Obroty przekroczyły już 500 mln, więc ciężko napisać, że było nudno i

Reklama
Reklama

poniedziałkowe notowania nie mają znaczenia. Ja jednak żadnych

poważniejszych wniosków po takim spadku bym nie wyciągał i dopiero powrót do

gry zachodnich funduszy pokaże prawdziwe oblicze rynku. Trzeba

jednak podkreślić, że im dłużej będzie trwać ich bierność, tym presja na

realizację zysków będzie narastać, niezależnie od zachowania zachodnich

Reklama
Reklama

parkietów. Kontrakty01.gif Indeks01.gif 83 84 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama