Rynek powoli się osuwa. Dotyczy to zarówno kasowego jak i terminowego.
Indeks po porannym wyskoku trzyma się już tylko blisko maksów, ale powolutku
się od niech oddala. Nadal niemal dwie trzecie obrotu mamy na dwóch
spółkach. To z jednaj strony słabość, ale z drugiej szansa na zmianę lidera,
co już wiele razy w czasie tego wzrostu przerabialiśmy. U 30-31. KJ