Inflacji parkiety zachodnie się nie przestraszyły. Rynki wschodzące też z
tej strony nie mają negatywnego impulsu. A mimo to na GPW zobaczyliśmy
wybicie dołem z kilkugodzinnej konsolidacji i kontrakty zjechały blisko
dzisiejszych sesyjnych minimów. Największą "zasługę" przypisywałbym tutaj
wspomnianemu w poprzednim komentarzu węgierskiemu BUX, który zaczął zakrywać