Reklama

Komentarz walutowy Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 14 września 2005r. , godz. 9:40 Ważny dzień dla eurodolara Rynek krajowy

Publikacja: 14.09.2005 09:59

Wtorek nie przyniósł większych zmian w poziomie krajowej waluty. Pierwsze 30 minut przyniosło jej umocnienie (euro spadło do poziomu 3,9125, a dolar 3,1845), jednak w kolejnych godzinach złoty z nawiązką oddał wcześniejsze zyski. W pewnym momencie za jedno euro płacono 3,9435 zł, a za dolara 3,2098 zł. Później złotówka umocniła się - o godz. 16:34 za jedno euro płacono 3,9260 zł, a za dolara 3,1980 zł. Dzisiaj rano złotówka była nieco słabsza. O godz. 9:18 za jedno euro płacono 3,9310 zł, a za dolara 3,2035 zł.

Rynek otrzymał kilka informacji. Na pewno wpływ miały wiadomości o ogromnym zainteresowaniu ofertą PGNiG, co może przełożyć się na jej dobry debiut zaplanowany na 23 września, a to z kolei powinno pomagać złotemu (inwestorzy zagraniczni zwykle doważają swoje portfele na pierwszych sesjach). Cały czas napływają także pozytywne sondaże dla Platformy Obywatelskiej, chociaż czynnik ten powinien być już pomału dyskontowany. Warto jednak zwrócić uwagę na wczorajszą wypowiedź lidera wyścigu do fotela prezydenckiego - Donalda Tuska, który przyznał, iż nie wyklucza swojej wygranej już w pierwszej turze. Gdyby tak się stało to byłby bardzo pozytywny sygnał dla zagranicznych inwestorów.

Z danych makro należy zwrócić uwagę na dwie kwestie. Pierwszą jest informacja resortu finansów o wykonaniu budżetu po 8 miesiącach b.r. I tak najprawdopodobniej deficyt wyniesie około 53 proc. planu, a na koniec roku może oscylować wokół 31 mld zł. Drugą jest statystyczna informacja GUS o deficycie handlowym w okresie I-VII 2005 r. I tak wyniósł on 5,11 mld EUR wobec 7,4 mld EUR deficytu w 2004 r. Eksport był wyższy o 19,9 proc. r/r, a import o 10,4 proc. r/r.

Dzisiaj kluczowe dla rynku będą dwie kwestie. Pierwsza to aukcja 20-letnich obligacji o wartości 1 mld zł, której wyniki poznamy najpewniej koło południa, a druga to dane o sierpniowej inflacji (szacunki 1,5-1,6 proc. r/r). Słabe wyniki przetargu, a także wyraźnie wyższa od oczekiwań inflacja mogłyby zaszkodzić wtórnemu rynkowi obligacji, a to z kolei mogłoby mieć negatywny wpływ na złotego. Na to się jednak raczej nie zanosi.

Technika cały czas sugeruje, iż najbliższe dni powinny przynieść umocnienie się złotego. Kurs EUR/PLN ma szanse spaść w okolice 3,90, a USD/PLN może kierować się w okolice 3,1650. Poziomami do sprzedaży walut są odpowiednio: 3,9350-3,94 dla euro i 3,21 dla dolara.

Reklama
Reklama

Rynek międzynarodowy

Wtorek przyniósł nerwowe oscylacje na EUR/USD i pokazał, że wśród inwestorów panuje niepewność do kierunku notowań w najbliższych dniach. Pierwsze godziny notowań przynosiły osłabienie się europejskiej waluty, a w kolejnych jej umocnienie. Zasięg oscylacji wynosił 1,2250-1,2304. Dzisiaj rano (godz. 9:26) kurs EUR/USD wynosił 1,2270.

Rynek poważnie obawia się możliwego "patem" po zaplanowanych na najbliższy weekend wyborach w Niemczech, zwłaszcza, że głosy poparcia dla koalicji chadeckiej i koalicji socjaldemokratów albo rozkładają się po równo, albo przewaga koalicji Angeli Merkel mieści się w granicy błędu statystycznego. To grozi tym, że po wyborach powstanie tzw. szeroka koalicja, jednak z racji różnic dzielących takich współkoalicjantów nie będzie ona zdolna do przeprowadzenia odważnych i koniecznych reform w tej największej gospodarce Eurostrefy. Przypomnijmy, że wybory do Bundestagu zaplanowano już na 18 września. Poza polityką inwestorzy czekali na publikowane wczoraj o godz. 14:30 dane makro z USA. I tak okazało się, że w lipcu zanotowaliśmy spadek deficytu handlowego do 57,9 mld USD, podczas kiedy oczekiwano jego wzrostu do 60 mld USD. Do góry zrewidowano jednak dane za czerwiec - do 59,49 mld USD z 58,82 mld USD. Niższe od oczekiwań były także ceny produkcji sprzedanej przemysłu PPI za sierpień. Tutaj figura wyniosła 0,6 proc. m/m i nie uległa zmianie po odjęciu cen żywności i energii. O ile w przypadku deficytu dane zostały odebrane pozytywnie, o tyle w przypadku PPI nie, gdyż mogą sugerować wyhamowywanie presji inflacyjnej. Później pojawiły się tłumaczenia, iż są to informacje sprzed huraganu Katrina, a teraz wszystko może wyglądać inaczej. O godz. 20:00 opublikowane zostały dane o budżecie federalnym USA za sierpień. Deficyt zwiększył się do 50 mld USD wobec 41,1 mld USD wcześniej, co było zgodne z oczekiwaniami.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych o sprzedaży detalicznej (14:30) i produkcji przemysłowej (15:15) w USA za sierpień. Rynek spodziewa się kiepskich danych, co może odbić się negatywnie na notowaniach "zielonego". Do tego dochodzą także obawy co do pogorszenia się nastrojów konsumenckich. Na kilka dni przed publikacją wskaźnika sporządzanego przez Uniwersytet Michigan opublikowane zostały inne sondaże autorstwa IBD/TIPP - sporządzany przezeń indeks optymizmu gospodarczego spadł we wrześniu o 9,7 pkt. do 41,2 pkt. , czyli najniższego poziomu od lutego 2001 r.

Technika pokazuje, że wsparcia na 1,2250-80 powinny się obronić, a na wykresie dziennym EUR/USD może powstać formacja gwiazdy porannej. Aby tak się stało notowania muszą zakończyć dzień w okolicach 1,2330-50.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama