Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 23.09.2005 09:02

Komentowanie sesji w USA z dnia na dzień nie jest teraz łatwym zajęciem, bo

do jej oceny tak naprawdę należałoby powtarzać, że najmniejsze znaczenie dla

GPW ma teraz zachowanie samych indeksów, co świetnie pokazała wczorajsza

sesja. Wczoraj otwarcie mieliśmy na minusach (po sporych spadkach w USA), a

potem szybki rajd w górę ponad 40 pkt. na kontraktach. To efekt wzrostu cen

Reklama
Reklama

ropy (PKN, Lotos liderami), silnego spadku cen rentowności, a pewnie też

brazylijskiej euforii, która tradycyjnie musiała zwrócić uwagę zagranicy na

rynki wschodzące. Oczywiście sytuacja, w której korelacja z amerykańskimi

indeksami jest tak luźna, nie będzie trwała miesiącami. Jednak na tym etapie

same cyferki na zamknięcie amerykańskich indeksów o rynku jeszcze nic nie mówią.

Spójrzmy więc na ropę. Teraz 66,24 $ choć zarówno wczoraj, jak i w środę

Reklama
Reklama

ceny przekraczały już 68,0 $. Inwestorzy po części realizują zyski, a po

części coraz więcej analityków zaczęło wczoraj przekonywać szerszą

publiczność, że huragan Rita jest już w cenach (na trasie huraganu jest 1/4

mocy rafineryjnych USA). To był właśnie jeden z powodów dobrej końcówki na

indeksach. Inwestorzy nie tylko realizowali zyski na ropie, ale wybierali

spółki, które mogą dzięki huraganowi zyskać. Ostatnie trzy sesje przeceniano

Reklama
Reklama

zagrożone sektory, a wczoraj wybierano perełki które "odbudują" (w szerokim

tego słowa znaczeniu) zniszczone tereny.

Na rynku obligacji dość spokojnie i rentowność tylko nieznacznie spadła.

Brazylia, ani żaden inny rynek wyraźnie kierunku nie pokazał. Ogólnie

patrząc na amerykańską sesję, żadnym przełomem ani nawet wskazówką dla

Reklama
Reklama

naszego rynku być nie powinna. Ważnych danych makro dziś w USA brak.

Pozostajemy więc trochę we własnym sosie a u nas najważniejsze są dwie

kwestie. Pierwsza to oczywiście wybory. Kto miał kupić/sprzedać już to

zrobił. Oczywiście mówię o największych funduszach. Te nie mogą zostawiać

decyzji na ostatnią chwilę. Za duże portfele. W końcówce może być jakaś

Reklama
Reklama

walka i ustawianie się przed wyborami, ale na pewno nie będzie to nic

przełomowego. Przełomowe mogą być oczywiście wyniki, ale o polityce nawet

nie zaczynam dzisiaj. Wszystko już zostało napisane. Drugie wydarzenie dnia

to oczywiście debiut PGNiG. Po ostatnich wzrostach PKN, Lotos, czy KGHM

zdecydowanie wzrosły szansę na zarobek na tych akcjach. Indywidualni

Reklama
Reklama

inwestorzy wyjdą na zero przy debiucie w okolicach 3,15 zł. Neutralne z

punktu widzenia rynkowych oczekiwań byłoby otwarcie na poziomie 3,30.

Wszystko poniżej 3,15 będzie bardzo negatywnie świadczyć o rynku (skali

popytu zagranicy - choć po części powodem i "wytłumaczeniem" mogą być

wybory), a notowania powyżej 3,45 zł powinny pomóc szerszemu rynkowi. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama