Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 11.10.2005 15:49

Dzisiejsza sesja, w czasie której kursy ładnie wzrosły, mogłaby być

początkiem powrotu do trendu. Niestety jest poważny szkopuł, o którym

wspominam od samego początku sesji - mały obrót. To niestety znacząco

zmniejsza znaczenie tego wzrostu cen. Problem jest dość poważny. Jeśli

przyjąć, że popyt faktycznie ma zamiar poważniej podnieść ceny, to zabiera

Reklama
Reklama

się za to zdecydowanie za anemicznie. Dzisiejsza zwyżka jedynie zbliżyła

wykres indeksu do okolic ostatniej luki bessy Indeks9.gif W przypadku

kontraktów nawet analogicznego zbliżenia nie było Kontrakty9.gif

Po takiej sesji trudno być optymistą co do przebiegu notowań w najbliższym

czasie. Wygląda to bowiem na sztuczne podnoszenie cen, by przycisnąć rynek

przynajmniej jeszcze raz. Moim zdaniem ta korekta się jeszcze nie skończyła.

Reklama
Reklama

Przypuszczam, że przyjdzie nam jeszcze przetestować okolice dołka na 2370

pkt. Dopiero wtedy będzie okazja do powrotu do trendu. Trendu, który moim

zdaniem nadal jest wzrostowy. Wielkość bazy jest znamienna i pozwala

przypuszczać, że prędzej czy później zobaczymy znowu przewagę popytu. Na to

jednak musimy poczekać. Dziś było to ledwie cofnięcie się podaży. Luki nadal

pozostają otwarte. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama