Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Nocne godziny handlu przyniosły dość wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty na głównych parach. Na eurodolarze przełamany został krótkoterminowy poziom oporu przy 1.20 i rynek skierował się w stronę kolejnego, czyli okolic 1.2070/80, gdzie zlokalizowana jest około 3-tygodniowa linia trendu spadkowego.

Publikacja: 21.10.2005 09:00

Jak na razie, można założyć, że została ona wybroniona, bowiem z jej rejonu widoczne jest nieznaczne, korekcyjne umocnienie amerykańskiej waluty. Jeśli to odreagowanie przerodziłoby się w kolejną falę aprecjacji dolara, to niebawem rynek winien ponownie testować rejony 1.19. Najbliższym wsparciem jest obecnie poziom 1.20 oraz nieco niżej również 1.1950. Oporem pozostają okolice 1.2065/60, jak również wyżej 1.21 oraz 1.22. Wybicie ponad ten ostatni otwierałoby już drogę w stronę pogłębienia korekty ostatniego trendu spadkowego. Liczyć należałoby się wówczas z testowaniem rejonu 1.2330/50.

USD/JPY

Wspomniałem wczoraj, że dolar względem jena japońskiego zachowuje się relatywnie silniej na tej parze. W zasadzie jej reakcja na dość wyraźne osłabienie dolara względem euro zdaje się potwierdzać to założenie. Tutaj korekta sięgnęła jedynie okolic 115.00 i widać już dość wyraźne zainteresowanie kupnem dolara na tym poziomie. Okolice 115.00 zwiększyły zatem swoje popytowe znaczenie, a tym samym poważniejsze będą konsekwencje jego ewentualnego przełamania. Oporem w krótkim terminie będzie poziom ostatniego szczytu, czyli 116.00. Wyjście wyżej przekładałoby się w krótkim terminie na test okolic 116.60. Kolejnego oporu doszukiwałbym się na poziomie 117.20.

EUR/JPY

Nocne, dynamiczne umocnienie euro do dolara znalazło swoje odzwierciedlenie również w zachowaniu eurojena. Tutaj doszło do zdecydowanego wybicia z ostatniego, kilkudniowego horyzontu. Był on o tyle niepokojący, że odbywał się tuż nad przełamanym oporem w postaci górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego. Problemem był tu bowiem brak kontynuacji wzrostu, a tym samym można się było obawiać, że rynek się cofnie pod okolice 138.00, generując przy okazji pułapkę wybicia. Dzisiejsza, nocna fala aprecjacji euro nieco oddaliła ten scenariusz. Wzrost zdołał tu również wyraźnie naruszyć okolic 138.80, czyli lipcowe maksima. Jeśli udałoby się popytowi trwale wyprowadzić ceny nad ten rejon, to trend wzrostowy winien doczekać się swojej kontynuacji. Odnośnie wsparć w krótkim terminie, to najbliższego spodziewałbym się w okolicach 138.65/60, czyli rejonie górnego ograniczenia ostatniego, kilkudniowego horyzontu. Nieco niżej popyt winien być również widoczny w rejonie 137.30/80.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Ostatnia fala spadku wartości dolara stosunkowo ciekawie przedstawia się na parze funta do dolara. Nie udało się tu bowiem utrzymać formacji symetrycznego trójkąta i w efekcie ceny wybiły się z niego wczoraj górą. Jak na razie, zadziałał najbliższy opór, zlokalizowany przy cenie 1.7800/20 i z jego okolic widoczne jest już odreagowanie. Można zakładać, że jego utrzymanie będzie dawało nadal podstawy do oczekiwania wzrostu wartości dolara i docelowego przełamania rejonu wsparcia w strefie 1.7400/50. Obecnie najbliższym wsparciem, którego przełamanie niejako przybliżałoby ten scenariusz, jest poniedziałkowy wierzchołek, nad który wczoraj udało się kupującym wyprowadzić ceny, czyli poziom 1.7728. Jego przełamanie winno sprowadzić kurs w stronę przełamanej linii trendu spadkowego (górne ograniczenie trójkąta) w rejonie 1.7670. Jeśli jednak poziomy wsparcia się obronią i będzie widoczna dalsza presja spadku wartości dolara, to przełamanie rejonu 1.7800/20 poskutkować winno w efekcie wzrostem w kierunku 1.8020, czyli 161,8% wysokości październikowej konsolidacji.

USD/CHF

Osłabienie dolara, jakie było widoczne względem franka szwajcarskiego, doprowadziło w konsekwencji do przełamania niemalże 2-miesięcznej linii trendu wzrostowego. Można to już było potraktować jako dość istotny sygnał krótkoterminowych kłopotów posiadaczy amerykańskiej waluty. Co ciekawe, poranne, wzrostowe odreagowanie doprowadziło właśnie do testu od dołu wspomnianej linii trendu (1.2880), a zatem wiele teraz zależy od losów tego poziomu. Jeśli udałoby się kupującym nad niego powrócić, byłoby to tożsame z fałszywym wybiciem, a tym samym powinniśmy być świadkami kontynuacji wzrostowego odreagowania. Jeśli natomiast poziom 1.2880 okaże się oporem, zostanie to odebrane jako jedynie ruch powrotny, a to z kolei będzie miało wymowę prospadkową. Krótkoterminowym wsparciem jest obecnie strefa 1.2785 - 1.28 i jej przełamanie kazałoby się spodziewać dalszej przeceny amerykańskiej waluty w stronę rejonu 1.2658/71.

Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje makroekonomiczne, to niestety w kalendarzu mamy pustkę. Jedynie od rana otrzymamy z Wielkiej Brytanii dane o dynamice PKB w III kwartale. Prognozuje się wzrost o 0,4%. Po południu, o godzinie 16:00 zapoznamy się jeszcze z informacjami z rynku krajowego, a będą to dane na temat koniunktury gospodarczej w przemyśle, budownictwie oraz handlu detalicznym. Na dzisiaj głównych impulsów odnośnie kierunku zmian cen doszukiwać należałoby się zatem ze strony sytuacji technicznej rynku.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama