Wzrost był dosyć dynamiczny, ale też i krótkotrwały - już po godzinie handlu rynek wszedł w konsolidację Po trzech godzinach stabilizacji rozpoczęło się osuwanie, które trwało niemal do końca sesji. Ponownie w centrum uwagi znajdowała się TPSA - wolumen obrotu akcjami po raz czwarty z rzędu przekroczył 5 mln sztuk, a kurs akcji wykazywał dużą siłę na tle szerokiego rynku. Przez całą sesję bardzo mocny był KGHM, w przypadku tej spółki również widać było duży popyt. Początkowo mocne było Pekao, w końcówce sesji wyraźnie jednak osłabło. Spadki niemal przez całą notowały Agora, PGNiG i TVN. Pod koniec sesji słabiej zachowywał się PKN (w efekcie spadku ceny ropy, chociaż Lotos zwyżkował). Obroty na całym rynku były nieco niższe od piątkowych, ale i tak można je uznać za przyzwoite.

Na wykresie WIG20 utworzyła się niewielka biała świeca z górnym cieniem. Indeks pokonał wczoraj linię dwutygodniowych spadków, co można uznać za przejaw wyczerpania krótkoterminowego potencjału spadkowego. Przełamanie linii trendu może też zapowiadać nieco wyraźniejszy ruch w górę w najbliższym czasie. Układ wskaźników technicznych nieco się poprawił. ROC wyhamował spadek na poziomie minimum sprzed 1,5 roku i na ostatnich sesjach dynamicznie odbija. MACD (Tema) i oscylator stochastyczny utrzymują zaś krótkoterminowe sygnały kupna. Ten ostatni wskaźnik ciekawie wygląda też w ujęciu tygodniowym - oscylator znajduje się już w strefie wyprzedania. Na przestrzeni ostatnich czterech lat sytuacja taka zdarzyła się jedynie pięciokrotnie, jednocześnie w czterech z tych przypadków wejście oscylatora w strefę wyprzedania oznaczało zakończenie spadu WIG20 i było zwiastunem mocniejszego ruchu w górę w następnych tygodniach. Sytuacja na wykresie WIG20 przypomina nieco tę z września 2003 r. Wtedy indeks po kilkumiesięcznych zwyżkach poddał się dość gwałtownej korekcie spadkowej. Po tej korekcie doszło jednak do jeszcze jednej mocniejszej fali wzrostowej, która doprowadziła indeks w pobliże poprzedniego szczytu. Realizacja tego scenariusza w obecnej sytuacji oznaczałaby, że WIG20 w ciągu najbliższych 2-3 tygodni wzrośnie w pobliże 2500 pkt. Potem zaś rozpocznie dłuższą falę spadkową.