Reklama

Przy minimach

Publikacja: 27.10.2005 11:57

Po powrocie do porannych dołków rynek już nie ma sił się odbić, ale trzyma

się nisko. To raczej sugeruje dalszy spadek cen. Tym samym jest całkiem

prawdopodobne, że dojdzie do testu lokalnych dołków ze środy z ubiegłego

tygodnia. Z listów, jakie dostałem od kilku osób, odczytuję pewną

satysfakcję, że rynek nie rośnie "jak chciałem". Cóż, nie można mieć zawsze

Reklama
Reklama

racji, co nie znaczy, że zmieniłem opinię. Nadal jestem zdania, że mamy

korektę wzrostów. Czy to upieranie się? Nie, po prostu narzędzia, którymi

się posługuję nie pozwalają na razie na inne nastawienie. Czy jest ono

błędne? Teraz nikt tego nie wie. Przypomnę, że dla mnie rozstrzygającą

kwestią jest poziom konsolidacji z sierpnia. Spadek niżej może być odebrany

jako sygnał zmiany tendencji w dłuższym terminie. Z 45-46. KJ

Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama