Na wartości zyskiwała także giełda w Pradze, z kolei na parkiecie budapeszteńskim sesja z powodu święta się nie odbyła. Już nieco po godz. 11 indeks WIG20 doszedł do oporu na 2360 punktów, jednak na tym poziomie wzrost się zakończył, później wskaźnik po raz drugi nieskutecznie zaatakował poziom 2361 punktów (podwójny szczyt intraday), co spowodowało, że w drugiej części notowań obserwowaliśmy nieznaczne a przy tym powolne obsuwanie się rynku. Końcowa faza sesji przyniosła poprawę, dzięki wzrostom na giełdach w USA, jednak na końcowym fiksingu indeks nieoczekiwanie (ostatnia sesja miesiąca) zamknął się stosunkowo nisko, bo zaledwie na wysokości 2339,28 pkt. Wśród dużych spółek największe wzrosty odnotowały : PKNOrlen (+2,98%), BZWBK(+1,36%), BPH (1,20%) i PKO BP(1,08%). Dość niska wartość obrotów w wysokości 550 mln złotych pokazuje, że poniedziałkowy wzrost to bardziej efekt cofnięcia podaży niż agresywnego kupowania akcji.
Po drugiej wzrostowej sesji, sytuacja techniczna rynku uległa poprawie. Wskaźnik RSI w dalszym ciągu konsoliduje się nieco poniżej poziomu równowagi, jednak już na dzisiejszej sesji sygnał kupna może dać Price ROC, który doszedł do linii sygnalnej. Coraz lepiej wygląda także MACD, który wyhamował już zauważalnie zniżkę i powoli zbiera się do ruchu w kierunku swej średniej. Trzeba jednak pamiętać, że wymienione przesłanki nie są oczywiście jeszcze wiarygodnymi sygnałami do zakupów akcji. Pomiędzy obiema białymi świecami z piątku i poniedziałku powstała niewielka luka cenowa (2320-2330 pkt), która stanowi pierwsze wsparcie dla indeksu. Jednym z kluczowych elementów dla dalszej zwyżki jest pokonanie (wyjście) ponad 55-cio sesyjną średnią (przebiega obecnie na 2363 pkt), co nie udało się przed wczoraj. Kolejnym silnym oporem pozostaje strefa utworzona przez szczyty dwóch czarnych świec - obszar 2376-2380 punktów i dopiero wyjście ponad ten obszar mogłoby zapowiadać trwalszą poprawę sytuacji i bardziej zdecydowaną zwyżkę ponad poziom 2400 punktów.