Indeks powolutku się osuwa, ale kontrakty (o dziwo!) nie spadają. Cały czas
trzymają się nad poziomem szczytu z poprzedniej środy. Tym samym wielkość
bazy skurczyła do kilkunastu punktów. To "o dziwo!", było pisane oczywiście
w przekąsem. Ostatnio rynek terminowym cały czas sygnalizował pesymizm mimo,
że podstaw do niego było mniej niż do optymizmu. Czyżby nastroje się miały