Pierwsze kilkadziesiąt minut sesji było bardzo spokojne. Zmienność była niska a handel niezbyt aktywny. Mocno zachowywała się TPSA oraz odbijający po poniedziałkowym skokowym spadku BPH. Dosyć dobrze zachowywał się PGNiG, nieco słabsze były spółki paliwowe (Lotos, PKN). Sielanka na rynku nie trwała jednak długo - silnie zniżkował rynek węgierski, później dołączył parkiet czeski, a na końcu nasza giełda podążyła tą ścieżką. Po godzinie handlu rynek zaczął się osuwać - spadek, z niewielkimi korektami, trwał niemal do końca sesji. W drugiej części notowań aktywniejsza podaż pojawiła się na Pekao i PKO BP. Wyraźnie cofnęła się też TPSA (nadal była jednak relatywnie mocna do rynku). Początkowo dobrze zachowywał się KGHM, później jednak istotnie się osłabił. Obroty na całym rynku były nieznacznie wyższe od poniedziałkowych, ale jednocześnie zbliżone do średniej wielkości z ostatnich tygodni.
WIG20 zanotował już trzeci spadek z rzędu (po raz pierwszy od sześciu tygodni), a na wykresie indeksu utworzyła się trzecia wysoka czarna świeca. Wczorajszy spadek WIG20 spowodował jednocześnie, że indeks ponownie znalazł się w strefie konsolidacji, z której wybił się w poprzedni czwartek. Takie zachowanie rynku z pewnością nie świadczy o jego sile, a raczej o dosyć nerwowych ruchach, po których brakuje kontynuacji. Mimo wczorajszego słabego zachowania rynku, szanse na wzrosty w krótkim terminie nie zostały jeszcze zaprzepaszczone. Spadki w trakcie dwóch ostatnich sesji mają miejsce przy wyraźnie niższych obrotach, a to pokazuje, że są one efektem wstrzemięźliwości popytu, a nie presji podaży. Indeks znajduje się już blisko dolnego ograniczenia konsolidacji z pierwszej połowy listopada (2422 pkt) i wydaje się, że dzisiaj może dojść do lekkiej poprawy notowań. Nie bez znaczenia może okazać się fakt, że indeks zaliczył już trzy spadki z rzędu, a dłuższe sekwencje spadkowe w ciągu ostatniego roku należały do rzadkości. Pierwszym na dziś oporem dla indeksu jest połowa wysokości wczorajszego korpusu - 2472 pkt. Układ wskaźników technicznych jest obecnie lekko negatywny, ale o niczym to jeszcze nie przesądza - tak samo jak pozytywne zachowanie wskaźników pod koniec ubiegłego tygodnia nie znalazło odzwierciedlenia w notowaniach na kolejnych sesjach.