Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 01.12.2005 08:01

Czy dobre jest zawsze dobre ? Dobre nie jest dobre, gdy jest za dobre. Taka

trochę paradoksalna interpretacja dotyczy teraz danych makro w USA. ... A

nie - przepraszam - to wczorajszy poranny. Ale w sumie nic się nie zmieniło

;-) W Stanach mieliśmy powtórkę wtorkowej sesji, gdy świetne dane makro

postraszyły inwestorów dłuższym cyklem podwyżek stóp procentowych. Wczoraj

Reklama
Reklama

argumentami za tym przemawiającymi były dane o wzroście gospodarczym (+4,3%

wobec oczekiwanego +4,0%) oraz indeks Chicago PMI (61,7 wobec oczekiwanego

60,0). Nie tylko ja w ten sposób patrzę na dane makro - cytując za

Reuterem - "Ostatnia rzecz której potrzebujemy, to zbyt szybki rozwój

gospodarki, bo wtedy Fed nie przestanie podnosić stóp procentowych" -

powiedział Scott Wren, analityk w spółce A.G. Edwards & Sons.

Reklama
Reklama

Ze względu na w/w publikacje inwestorzy po raz kolejny przecenili obligacje.

Teraz już nieco mniej gwałtowniej. Rentowność wzrosła do dokładnie 4,5%. Do

listopadowych szczytów zostało jeszcze 0,18%. Wykres.gif Na tym ruchu

ucierpiał wczoraj cały sektor finansowy, który zachowywał się najgorzej na

rynku. Bankom na tym etapie nie sprzyjają teraz podwyżki stóp i przeceny

obligacji. Dla GPW to też nie jest pozytywny układ.

Reklama
Reklama

Ale plusów też nie brakuje. Po pierwsze inwestorzy kompletnie zignorowali

obniżenia rekomendacji Yahoo, a nawet przeceniony dzień wcześniej

Google już odbijał. Jak widać byk w narodzie jeszcze nie zginął. Gdyby teraz

zaczynały się mocne spadki, to wywindowany w górę sektor technologiczny

wykorzystywałby każdy pretekst do realizacji zysków. Wczorajsze zachowanie

Reklama
Reklama

spółek pokazało, że tak nie jest.

Pozytywną reakcję widać było też na rynku ropy. Mimo, że dane nie były

najlepsze, to rynek wybronił się przed nowymi dołkami i stać go było na

odreagowanie. Nic to jeszcze nie zmienia w średnim terminie, ale moim

zdaniem powinniśmy na tych poziomach szukać dna trzymiesięcznego trendu

Reklama
Reklama

spadkowego ROPA.gif

Nie można nie wspomnieć o Beżowej Księdze, choć nie ma w niej żadnych

fajerwerków. Aktywność amerykańskiej gospodarki rosła w całym kraju (dane do

21 listopada), a jedyną wyraźną rysą staje się rynek nieruchomości.

Ostrzeżenie jakim były poniedziałkowe dane z rynku wtórnego jak widać nie

Reklama
Reklama

było bezpodstawne. Z raportu - "Generalnie aktywność na rynku nieruchomości

pozostaje wysoka, ale w niektórych okręgach odnotowano jej schłodzenie lub

spowolnienie". W kwestii inflacji ta publikacja nie wniosła nic nowego.

Z danych makro mamy dzisiaj wydatki i dochody osobiste oraz tradycyjnie

Initial Claims. Wszystko o 14:30 i uwaga (nastroje) skupią się na tym

ostatnim ze względu na jutrzejszy raport z rynku pracy. O 16:00 zdecydowanie

ważniejsze dane, czyli indeks ISM - tutaj też istotny będzie subindeks

płaconych cen i zatrudnienia. Z innych wydarzeń o 13:45 rynki wstrzymają

oddech patrząc na EBC, który powinien dzisiaj podwyższyć stopy procentowe o

25 pb.

Opinię o naszym rynku wyraziłem we wczorajszym komentarzu na koniec sesji.

Wczorajsze wydarzenia w USA niewiele ją zmieniają, bo drożejąca ropa to taki

sam pozytywny czynnik jak negatywny jest spadek indeksów i wzrost

rentowności amerykańskich obligacji. Euroland, podobnie jak rynki regionu,

powinny przyjąć tą mieszankę neutralnie. Trzeba też na dzisiaj wiedzieć, że

na GPW wszystkich ewentualnie pogodzić mogą OFE, które dostaną od ZUS 614

mln. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama