Znaczne czwartkowe wzrosty w USA przyczyniły się do tego, że WIG20 już na otwarciu zanotował istotną zwyżkę i znalazł się niemal dokładnie na poziomie historycznego maksimum. Wzrost nie został jednak poparty obrotem i rynek nieco się cofnął. Aktywność rynku utrzymywała się jednak na relatywnie niskim poziomie i pewnym momencie część inwestorów postanowiła zrealizować zyski z ostatnich dni. W konsekwencji indeks dosyć energicznym ruchem spadł w pobliże czwartkowego zamknięcia. Tutaj jednak popyt się uaktywnił i rynek zaczął odbijać. Po dwóch godzinach zwyżka sięgnęła poziomu otwarcia i rynek wszedł w konsolidację. Utrzymała się ona właściwie do końca sesji. Emocji dostarczył jednak końcowy fixing, w trakcie którego duże zlecenia kupna spowodowały skokowy (o 0,4%) wzrost WIG20 na nowe historyczne maksima (w największym stopniu został podciągnięty kurs Pekao). Spośród dużych ponownie bardzo dobrze zachowywały się banki - głównie BZ WBK i Pekao. Mocny były też PKN i KGHM. Bardzo słabo od początku sesji zachowywał się PGNiG, dużą podaż widać też było na TPSA.
WIG20 w piątek wzrósł na nowe historyczne maksimum. Sposób, w jaki ten szczyt został ustanowiony może nasuwać nieco wątpliwości co do jakości wzrostu (skokowa poprawa w trakcie końcowego fiksingu). W tym kontekście warto pamiętać, że w podobny sposób został ustanowiony historyczny szczyt na początku października - wtedy indeks nieznacznie przekroczył poziom poprzedniego maksimum, ale nie stało się to pretekstem do kontynuacji zwyżki, ale poprzedziło spadkową korektę. Taki wariant może wystąpić i w obecnej sytuacji, bo rynek jest dość wyraźnie wykupiony. Większość z średnioterminowych wskaźników zachowuje się jednak pozytywnie i przemawia za kontynuacją zwyżki w najbliższych tygodniach. WiG20, z racji tego, że znajduje się na nowym maksimum, ważnych oporów nie ma. Zadziałać jednak może psychologiczny poziom 2600 pkt. Istotne wsparcie to lokalny szczyt z 18 listopada - 2530 pkt. Jeśli indeks na najbliższych sesjach nie spadnie poniżej tego poziomu, potwierdzi to jego siłę.