Rynek rozpoczął blisko piątkowego zamknięcia, pierwsze dwie godziny były jednak wzrostowe. Zwyżka ta była głównie efektem mocnego zachowania spółek quasisurowcowych - PKN Orlen, KGHM, Lotos (efekt wzrostów cen ropy i miedzi), wyraźny wzrost od początku sesji notował też TVN. Dosyć dużą podaż było widać na TPSA, słabiej zachowywały się też banki, za wyjątkiem BPH. Jeszcze przed południem WIG20 dotarł niemal dokładnie do 2600 pkt. Dwukrotny nieudany test tej bariery oraz relatywnie słabe zachowanie parkietów Eurolandu przyczyniło się do tego, że rynek zaczął się najpierw osuwać, a później dosyć wyraźnie spadać. Zniżka zakończyła się niemal dokładnie w połowie sesji, dodatkowo blisko poziomu, na którym WIG20 zakończył notowania w systemie ciągłym w piątek. Potem zaczęło się powolne odbicie, bardziej jednak przypominające podciąganie rynku niż faktyczny wzrost. Przed końcowym fiksingiem WIG20 notował jeszcze niewielki wzrost, ostatecznie zakończył jednak umiarkowanym spadkiem. Handel był mniej aktywny niż w piątek, a na wartości obrotów dodatkowo zaważyła duża transakcja na PKO BP (2 mln akcji).
Po ośmiu z rzędu wzrostach, wczoraj doszło do spadku WIG20. Co ciekawe spadek ten miał miejsce już na pierwszej sesji po wyznaczeniu przez indeks historycznego szczytu. Podobna sytuacja miała miejsce 4 października - wtedy już od pierwszej sesji po nowym maksimum, rozpoczęła się dynamiczna fala spadkowa, która ściągnęła indeks o ponad 10% w dół. Tym razem tak być nie musi, warto jednak o takim scenariuszu pamiętać. Na wykresie indeksu utworzyła się niewielka czarna świeca. Wczorajsza zwyżka (intraday) zakończyła się jednocześnie blisko górnej linii łagodnego kanału wzrostowego. Dolna linia tego kanału przebiega obecnie na wysokości ok. 2520 pkt i być może w jej kierunku podąży indeks na najbliższych sesjach. Ważnym krótkoterminowym wsparciem jest też lokalny szczyt z 18 listopada - 2530 pkt. Układ wskaźników technicznych po wczorajszej sesji nieco się pogorszył - oscylator stochastyczny przeciął od góry linię sygnalną i jest bliski sygnału sprzedaży, a RSI opuścił strefę wykupienia i wygenerował sygnał sprzedaży..