W Eurolandzie panował jednak spokój, w związku z czym i u nas nastroje stopniowo zaczęły się poprawiać. Rynek zaczął odbijać i w okolicy południa dotarł już do piątkowego zamknięcia. Na tym poziomie doszło do blisko trzygodzinnej konsolidacji. W jej trakcie doszło do kilku większych transakcji - największe na KGHM i Polimeksie MS. To zdecydowanie podwyższyło wartość obrotów na całym rynku (w perspektywie całej sesji były najwyższe od 7 sesji). Ostatnia godzina notowań ponownie należała do strony popytowej - rynek bez większych problemów wyznaczał kolejne dzienne maksima, docierając na koniec sesji bardzo blisko historycznego szczytu. Z dużych spółek przez całą sesję relatywnie mocne były Pekao i PKN, w drugiej części sesji wyraźnie się zaś poprawiły KGHM i Prokom.

Na wykresie WIG20 po czarnej świecy utworzyła się wysoka biała świeca z niewielkim dolnym cieniem. Korpus świecy jest najwyższy od kilku miesięcy i wskazuje na wyraźną przewagę popytu. Tyle, ze ta przewaga jest bardziej efektem niskiej aktywności podaży niż faktycznej siły popytu. Mimo wszystko sama bierność podaży może okazać się wystarczająca do kontynuacji zwyżki w krótkim terminie. WIG20 już od dwóch miesięcy utrzymuje się w obrębie kanału wzrostowego. Linie tego kanału w dalszym ciągu mogą pełnić rolę ważnych wsparć i oporów (dolna przebiega obecnie na wysokości ok. 2615 pkt, a górna na 2715 pkt). Układ wskaźników technicznych jest lekko optymistyczny - niemal wszystkie utrzymują się powyżej poziomów równowagi czy linii sygnalnych. Pozytywny jest układ średnich kroczących - SK-15 utrzymuje się wyraźnie powyżej SK-45, a obie średnie zwyżkują. Dopóki WIG20 nie przełamie dolnej linii dwumiesięcznego kanału wzrostowego, bardziej prawdopodobne będą wzrosty. Istotnych oporów, poza górną linią kanału, obecnie nie ma. Pierwszym wsparciem jest połowa wysokości wczorajszej świecy - 2667 pkt.