Bardziej wynikały one jednak z niskiej aktywności podaży niż z faktycznej siły popytu. Aktywność rynku była jedynie umiarkowana. Po trzydziestu minutach rynek już zaczął się konsolidować i w stanie tym wytrwał przez ponad cztery godziny. W ostatnich kilkudziesięciu minutach kupujący stali się nieco bardziej zdeterminowani. Obroty w tej części sesji zwiększyły się. Zwyżka trwała do końca sesji, choć w wielu momentach przypominała bardziej podciąganie rynku niż stabilny wzrost rynku. Notowania zakończyły się blisko dziennych maksimów, a WIG20 zanotował solidny wzrost. Dzięki większej aktywności w końcówce sesji obroty zwiększyły się w porównaniu z piątkowymi. Z dużych spółek mocny przez całą sesję był KGHM. W trakcie sesji wyraźnie poprawiły się też Lotos, PKO BP. Znaczne wzrosty zanotowały BRE i BZ WBK. Relatywnie słaby był natomiast PKN.

Wczorajsze zachowanie rynku potwierdza, że ostatnie spadki to póki co mają jedynie korekcyjny charakter. Obniżające się w końcówce tygodnia obroty pokazywały coraz niższą presję ze strony podaży. Poza tym w piątek WIG20 obronił wsparcie na wysokości górnego ograniczenia luki hossy - 2773 pkt. Wczoraj poziom ten został kolejny raz przetestowany i z jego wysokości rozpoczęło się odbicie. W takiej sytuacji waga tego wsparcia jeszcze się zwiększyła. Obecnie można ten poziom traktować jako przesądzający o średnioterminowym trendzie wzrostowym - spadek poniżej tej bariery najprawdopodobniej będzie oznaczać zakończenie trendu wzrostowego. Wczoraj na wykresie WIG20 utworzyła się wysoka biała świeca. Połowa wysokości tej świecy jest obecnie pierwszym wsparciem dla indeksu - 2807 pkt. Pierwszym oporem jest maksimum z ubiegłej środy - 2865 pkt. Układ wskaźników technicznych nieco się poprawił - oscylator stochastyczny przeciął od dołu linię sygnalną, a MACD wyhamował spadek powyżej linii sygnalnej. Sygnał sprzedaży utrzymuje jednak MACD (Tema).