Kurs otwarcia kontraktów FW20H6 na poziomie 2985 pkt. był wyższy o 10 punktów od środowego zamknięcia i 4 punkty poniżej historycznego maksimum (2989 pkt.) ustanowionego oczywiście w końcówce środowej sesji. Kilka minut po otwarciu globalne maksimum zostało pokonane a następnie ustanowiony został lokalny szczyt na poziomie 3000 punktów, który okazał się poziomem najwyższym w trakcie wczorajszej sesji. Bardzo dobre otwarcie rynku kasowego, na nowym historycznym szczycie (2975,73 pkt. WIG20) nie dało nowego impulsu do wzrostu rynku terminowego, gdyż przewaga podaży akcji sprawiła, że przez następne dwie godziny handlu taniały one w dosyć szybkim równomiernym tempie. Po godzinie 12 rynek terminowy wyznaczył lokalne minimum na poziomie 2949 pkt. i przy rosnącej bazie (do +35 pkt) nastąpiło 44 punktowe zniesienie spadku. Zwrot na rynku kasowym około godziny 14-tej przy malejącej bazie spowodował bardzo dynamicznie zejście kontraktów do poziomu dziennego minimum 2927 pkt,. z którego w ostatnich minutach handlu rynek odbił się do 2938 pkt. na zamknięciu. Wczorajszy odwrót od nowego szczytu mający niewątpliwie negatywny wydźwięk, nie jest jeszcze jednak jednoznaczną zapowiedzią trwalszej korekty.

Pomimo dosyć diametralnej zmiany nastrojów na rynku po ustanowieniu nowego historycznego maksimum sytuacja techniczna rynku terminowego wbrew pozorom nie jest jednoznacznie negatywna. Co prawda wskaźniki podobnie jak po sesji wtorkowej wygenerowały wiele sygnałów sprzedaży (np. MACD, Stochastic) lub ponownie zmieniły swoje układy, lub poziomy w kierunku negatywnym (ADX -DI +DI, CCI, RSI) należy mieć jednak na uwadze, że środowa sesja cofnęła z nawiązką wtorkowe zmiany, sytuacja ta może się powtórzyć. Obecnie uwiarygodnieniem trwałości chociażby krótkoterminowego trendu spadkowego może być potwierdzenie sygnałów wskaźników przełamaniem wsparć lub ustanowieniem nowych chociażby dwu, trzysesyjnych minimów intraday i jednocześnie w cenach zamknięcia. Ryzyko fałszywych sygnałów zmiany trendu w obecnym stanie rynku jest bardzo duże.