Powracamy do mocnego złotego?
Rynek krajowy:
Wtorek nie przyniósł większych zmian w poziomie złotego. Wczoraj po południu za jedno euro płacono 3,8265 zł, a za dolara 3,1520 zł. Dzisiaj rano złoty był mocniejszy - kurs EUR/PLN oscylował wokół 3,8150 zł, a USD/PLN 3,14 zł.
Głównym wydarzeniem była wczoraj decyzja RPP o obniżce stóp procentowych o 25 p.b. do 4,25 proc. W wydanym komunikacie RPP przyznała, że nowa projekcja inflacyjna zakłada, że inflacja wróci do celu NBP na poziomie 2,5 proc. r/r dopiero w 2008 r., co dało przestrzeń do dzisiejszej obniżki stóp procentowych. Wydaje się zatem, że dalsze pole do poluzowywania polityki monetarnej jest o ile nie dojdzie do wzrostu napięcia na scenie politycznej. Tym samym to powinno pomagać złotemu w najbliższych tygodniach i miesiącach - na rynku mówi się o szansach na kolejną obniżkę stóp procentowych w lutym. Tyle, że pojawia się coraz więcej ale. Pomału do inwestorów dochodzi fakt, iż w najbliższym roku może dojść do przetasowań na scenie politycznej w kilku państwach naszego regionu i to nie koniecznie pozytywnych, co pokazała wczorajsza wypowiedź lidera słowackiego ugrupowania Smer. Po drugie w przypadku Polski przestaje de facto istnieć tzw. carry trade - od wczorajszego wieczora stopy procentowe w USA będą wyższe niż nasze. Po trzecie jeżeli pojawiające się ostatnio pewne sygnały spowolnienia amerykańskiej gospodarki zaczną potwierdzać nadchodzący koniec prosperity to może pojawić się tendencja to zmniejszania tzw. apetytu na ryzyko, czyli zmniejszania zaangażowania na zagranicznych rynkach. Dodatkowo pewny niepokój może budzić dzisiejsze zachowanie się indeksów warszawskiej giełdy, które zanotowały ponad 4 proc. spadki. Nad tym wszystkim wisi oczywiście niepokój na naszej scenie politycznej związany z ryzykiem wcześniejszych wyborów parlamentarnych.
Wróćmy jednak do krótszego okresu. Dzisiaj poznamy wyniki przetargu 2-letnich obligacji o wartości 2 mld zł, które będą pewnym testem nastrojów na rynku. Z kolei ze sfery polityki napłynęły informacje o możliwym porozumieniu pomiędzy PIS, Samoobroną i LPR odnośnie zawarcia paktu stabilizacyjnego. To porozumienie miałoby zostać zawarte nawet na dłużej niż sześć miesięcy. To sprawia, że zmniejsza się ryzyko wystąpienia wcześniejszych wyborów. Chociaż, czy taki pakt pomiędzy trzema ugrupowaniami okaże się stabilny i nie zaszkodzi budżetowi trudno powiedzieć. Odnosząc się do wczorajszej decyzji FED to wprawdzie nie była ona zbyt "gołębia", jak mógłby tego oczekiwać rynek, ale nie zbyt "jastrzębia", aby mogła zaszkodzić walutom rynków wschodzących.