Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 03.02.2006 08:01

Gdyby zebrać powody wczorajszego spadku w USA, to pewnie skala przeceny

wydawałaby się nieco przesadzona. Jeśli uwzględnić, że dzień wcześniej rynek

wyraźnie wzrósł dzień po posiedzeniu FOMC, to już oddanie tego wzrostu na

wczorajszej sesji aż tak mocno nie dziwi.

Inwestorzy raz jeszcze musieli zastanowić się nad polityką FED, a

Reklama
Reklama

bezpośrednim do tego impulsem był wzrost kosztów pracy największy od 2000

roku (dane o wydajności pracy). Dołożyły się też dane o liczbie

bezrobotnych, które były lepsze od prognoz, sugerując, że dzisiejszy raport

z rynku pracy również będzie pozytywną niespodzianką i jednocześnie kolejnym

argumentem za kontynuowaniem podwyżek w marcu. No właśnie - i tutaj mamy

pierwszy zgrzyt. Nie przypominam sobie w ostatnich miesiącach, by na

Reklama
Reklama

dzień/dwa przed raportem z rynku pracy inwestorzy smucili się perspektywą

lepszych danych. Temat stóp procentowych powraca na tydzień/dwa przed

posiedzeniem FED, a tuż przed najważniejszym raportem (bezrobocie)

inwestorzy patrzą w nieco dłuższej perspektywie i w zdecydowanej większości

przypadków pozytywnie reagują na ewentualne dobre informacje.

Oczywiście nie były to jedyne niedźwiedzie argumenty, bo wyniki Tyco, czy

Reklama
Reklama

Comcast przypomniały inwestorom, że sezon publikacji raportów ze spółek nie

przebiega po myśli optymistów. Już po sesji rozczarował też Amazon. Z

drugiej jednak strony wszystko mogła przyćmić ropa, której spadek o prawie

3% (oddaliła się perspektywa sankcji wobec Iranu). Wczoraj jednak inwestorzy

koncentrowali się na tych złych informacjach.

Reklama
Reklama

W związku z wciąż obecnym tematem FED bardzo ciekawa będzie dzisiejsza

sesja, na której inwestorzy poznają kilka ważnych danych makro. O 16:00

indeks ISM dla usług, 10 minut wcześniej rewizja indeksu nastroju Univ

Michigan, a o 14:30 kluczowy dzisiaj raport z rynku pracy. Warto zwrócić

uwagę, że choć z wyników aukcji organizowanej przez Goldman Sachs i CME

Reklama
Reklama

(prognozowanie danych) wynika, że mediana prognoz (264 tys. nowych miejsc

pracy) jest zgodna z oczekiwaniami ekonomistów (250 tys), to jednak

zdecydowana większość zabezpiecza się na wypadek lepszych danych. Taki układ

sprawia, że rynek bardziej przejmie się rozczarowaniem, niż ucieszy z

przekroczenia prognoz.

Reklama
Reklama

Jeśli chodzi o nasz rynek, to wszystko wskazuje na to, że dziś mamy trzecią

sesją odpoczynku od hossy przy minimach ostatniej wyprzedaży. Wczoraj rynek

nie miał siły się dźwignąć mimo wielu sprzyjających informacji. Nie było

żadnego poważniejszego kupna. Za świeże są rany po wtorkowej wyprzedaży.

Dzisiaj bykom przeszkadzać będzie zarówno sesja w USA, jak np. rekomendacja

Morgan Stanley dla PEO ("niedoważaj"). Jeśli chodzi o pakt stabilizacyjny to

żadna to dla nikogo niespodzianka i rynki tego oczekiwały. Trzeba tutaj

śledzić notowania złotego. Osłabienie waluty będzie negatywne dla rynku

akcji. Jeśli chodzi i o sprzedaż Polkomtela przez TDC, to na razie nie

powinno mieć to większego wpływu na kursy KGHM i PKN (udziałowcy). Dopiero

odsprzedanie całej puli akcji "Plusa" rozpocznie przetasowania w portfelach

funduszy. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama