Notowania zaczęły się od zwyżki, której sprzyjał niezły początek na giełdach europejskich. Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem stabilizacji, ale kiedy indeks otworzył się na plusie i ruszył do góry, kontrakty podążyły w ślad za nim. Kurs pokonał piątkowe otwarcie, a pierwsza wyraźniejsza próba zatrzymania miała miejsce w strefie 2793-2794 pkt. Obrona nie wywołała jednak większego osłabienia i rynek wszedł w konsolidację. Po południu doszło do wybicia górą, a następnie testu oporu na 2799 pkt., ale choć został on zdecydowanie naruszony, nie udało się dłużej utrzymać kursu powyżej. Po godzinnym osłabieniu kontrakty powróciły do dolnej granicy wcześniejszego horyzontu, której mimo kilku prób nie udało się sforsować. W efekcie rynek znów zaczął piąć się do góry i ponownie zaatakował powyższą barierę. Tym razem test był skuteczny, co dało impuls dla przyspieszenia zwyżki. Maksimum wypadło na 2818 pkt., a zamknięcie nieco poniżej.
Sesja ma lekko pozytywną wymowę, ale wzrost trudno traktować jako wiarygodną zapowiedź dalszej poprawy w najbliższych dniach. Popyt nie dopuścił wprawdzie do ataku na kolejne ważne wsparcia, jak choćby poziom 2735 pkt., ale uwzględniając mniejszy wolumen widać, iż zadanie ułatwiła pasywność podaży. Wymowa zwyżki jest tym samym ograniczona i bardziej prawdopodobna na kolejnych sesjach jest niewielka stabilizacja, niż większy ruch do góry. Nie można wprawdzie wykluczyć, że idąc za ciosem popyt postara się zaatakować kolejne z oporów, ale im wyżej tym aktywniejszej podaży należy się spodziewać i zwłaszcza w rejonie 2850-2880 pkt. odbicie może się zakończyć. Powodów do zbytniego optymizmu nie dają też wskaźniki. %R i CCI wygenerowały wprawdzie sygnały kupna, ale na razie należy do nich podchodzić ostrożnie, szczególnie że w przypadku tego ostatniego przebicie linii wyprzedania sprzed kilku dni było fałszywe. Wzrostu nie potwierdziły ROC i MACD, które osuwają się coraz niżej. Najbliższym oporem będzie strefa 2812-2833 pkt. i już zachowanie kursu w jej pobliżu powinno zweryfikować rzeczywisty potencjał popytu w chwili obecnej, a ryzyko, że będą problemy z przebiciem jest spore.