Piątek przyniósł jednak radykalną zmianę sentymentu rynkowego. Bardzo dobre zachowanie rynku amerykańskiego oraz wyraźny napływ kapitału na emergin markets pozwoliło na umiarkowane odbicie już na otwarciu sesji. Handel był jednak mało aktywny, a na rynku widać było dużą niepewność. Nie trwała ona jednak długo. Rynki naszego regionu, przede wszystkim węgierski, zachowywały się bardzo dobrze, w związku z czym również i u nas po kilkudziesięciu minutach handlu pojawił się bardziej zdecydowany popyt. Rynek ruszył wyraźniej do góry, mało kto chyba jednak oczekiwał, że zwyżka będzie kontynuowana przez całą dalszą część sesji, a WIG20 zakończy notowania na poziomie najwyższym od początku lutego (w cenach zamknięcia). Taki scenariusz jednak się zrealizował - popyt do końca sesji panował niepodzielnie, a indeksy praktycznie bez żadnej korekty zyskiwały na wartości. WIG20 zanotował jednocześnie największy jednodniowy wzrost od dwóch lat. Wymiana była, jak na ostatnie sesje, bardzo aktywna - obrót najwyższy od końca stycznia. Popyt koncentrował się na dużych i płynnych spółkach. Z komponentów WIG20 najmocniejsze były BZ WBK, PKN, Lotos, TPSA i KGHM. Piątkowy wzrost rynku miał charakter przede wszystkim spekulacyjny - mocno drożały koncerny naftowe, mimo że cena ropy znajduje się blisko ośmiomiesięcznego minimum, czy też PKO BP, które dzień wcześniej rozczarowało wynikami za IV kwartał. Wzrosty zostały wywołane przez zagraniczny kapitał - emergin markets były w piątek bardzo mocne.

Największy od 2 lat wzrost na WIG20 siłą rzeczy istotnie poprawił sytuację techniczną rynku. Na wykresie indeksu utworzyła się wysoka biała świeca. WIG20 przełamał średnią SK-13, która od dwóch tygodni stanowiła silny opór. Indeks zakończył sesję na poziomie górnego ograniczenia 13 sesyjnej konsolidacji, stwarzając tym samym podstawę do wybicia z niej w górę. Zwyżka została potwierdzona obrotem. Układ wskaźników technicznych uległ poprawie. Sygnały kupna utrzymały oscylator stochastyczny i MACD (Tema), a wygenerował ROC. Z kolei MACD odbił się w górę od poziomu równowagi. Obecnie kluczowe dla rozwoju koniunktury jest wybicie indeksu z blisko trzytygodniowej konsolidacji, czyli wzrost powyżej piątkowego zamknięcia. Opuszczenie górą konsolidacji powinno zapowiadać ruch o wysokość konsolidacji, czyli o ok. 100 pkt. A to oznaczałoby test historycznego szczytu.