Po jego lekkim naruszeniu doszło do odbicia i testu oporu na 2929 pkt., ale on z kolei był wystarczającą zaporą dla zwyżki. Tak jak przy wsparciu opór udało się wprawdzie pokonać, ale na krótko, a po powrocie poniżej rynek zaczął się powoli osuwać. W rejonie 2915-1916 pkt., który już wcześniej wyznaczał skutecznie zasięg spadków doszło do kolejnego odbicia. Przyniosło ono test bariery na 2929 pkt. i choć przy pierwszym podejściu nie udało się jej sforsować, to szybko nastąpił kolejny atak, tym razem zakończony zdecydowanym przełamaniem. Wyraźna poprawa nastąpiła także na kasowym, co w połączeniu z przebiciem oporu dało kontraktom impuls dla mocnej zwyżki w końcówce. Popyt przeważał wyraźnie do końca co potwierdził zamknięciem, które było dziennym maksimum.
Piątkowa zwyżka może budzić pewne wątpliwości, głównie z uwagi na fakt, iż nie potwierdził jej większy wolumen, ale mimo to ma ona lekko pozytywną wymowę. Przebicie lokalnych szczytów sprzed tygodnia poprawia bowiem sytuację otwierając drogę dla testu dużo istotniejszych barier. Są nimi dotychczasowe maksima zamknięcia i intraday trendu wzrostowego w przedziale 2975-3000 pkt. Sporo przesłanek przemawia za możliwością ich testu w najbliższym czasie, a jedną z nich jest zachowanie wskaźników. Szybkie oscylatory utrzymały się w strefach wykupienia co należałoby traktować jako oznakę sporej siły ostatniego ruchu wzrostowego. ROC wyhamował spadek i zawrócił do góry, a MACD i TRIX kontynuowały wzrosty, przy czym ten ostatni potwierdził w ten sposób czwartkowe przełamanie linii równowagi. Powyższe przesłanki jakkolwiek, zwiększające wyraźnie szanse testu szczytów, nie przesądzają jednak o ich przełamaniu. Należy liczyć się z aktywniejszą podażą przy tak ważnych oporach, co może skutkować uspokojeniem, zwłaszcza przy górnym ograniczeniu, czyli w okolicach 3000 pkt.