Niechętnie piszę o takich nerwowych ruchach. W ostatnich 30 minutach WIG20
skacze po 10 pkt. w obie strony, a wszystko albo zasługa pojedynczych
transakcji, albo ... wiadomo. Efekt tego taki, że po chwili chaosu
wróciliśmy na poziomy wcześniejszej dwugodzinnej konsolidacji. Fajne
urozmaicenie po dłuższej konsolidacji, ale nic nowego do obrazu rynku to nie