Szybko zatem doszło do odbicia i powrotu w okolice poziomu otwarcia. Po nieco nerwowych wahaniach w pierwszych kilkudziesięciu minutach handlu, dalsza część sesji była już bardzo spokojna. Po odbiciu rynek wszedł w konsolidację, która utrzymywała się prawie do końca sesji. Dopiero w końcówce aktywność popytu nieco się zwiększyła, co przy dosyć biernej podaży, zaowocowało wzrostem rynku. Podobnie jak na poprzednich sesjach większe zlecenia kupna w trakcie końcowego fiksingu spowodowały skok WIG20 - tym razem jednak tylko o 0,2% w stosunku do ostatnich transakcji w systemie notowań ciągłych. Handel był mało aktywny - obroty najniższe od blisko trzech tygodni. Z dużych spółek dobrze zachowywały się te, które na poprzedniej sesji należały do najsłabszych - Pekao i TPSA. Dosyć duży wzrost zanotował TVN, a w końcówce sesji wyraźnie poprawiły się BPH, BZ WBK i PKO BP które w cenach zamknięcia wyznaczyło nowe historyczne maksimum. Słabo przez całą sesję zachowywały się PKN i Lotos.

W sytuacji technicznej nadal bez przełomu. Zmienność w trakcie wczorajszej sesji była niska, a obroty niewielkie. W takiej sytuacji ukształtowana wczoraj biała świeca z dolnym cieniem na wykresie WIG20 nie ma większego znaczenia prognostycznego. Tym bardziej, że cały zakres wczorajszych wahań mieścił się w obrębie piątkowego. Rynek wciąż nie zanegował negatywnej wymowy spadku z poprzedniego wtorku. WIG20 od trzech sesji nie może uporać się z luką bessy: 2926 - 2929 pkt. Wzrosty z ostatnich sesji można zatem traktować w kategoriach ruchu powrotnego do obszaru czterosesyjnej konsolidacji z końcówki lutego. Takie podejście oznaczałoby, że w najbliższym czasie rynek powróci do spadków. W przypadku wskaźników technicznych istotnych sygnałów, póki co, nie ma. Sprzedaż co prawda utrzymuje się na MACD (Tema), ale oscylator stochastyczny, ROC czy MACD wyglądają lekko pozytywnie. Pierwszym ważnym wsparciem dla WIG20 jest wczorajsze minimum - 2868 pkt. W krótkim terminie większe znaczenie ma ubiegłotygodniowe minimum na 2816 pkt. Przełamanie tego poziomu najprawdopodobniej przesądziłoby o mocniejszym spadku rynku.