Sytuacja na rynku złotego jest obecnie dość skomplikowana. Z jednej strony osłabienie dolara sprzyja powrotowi inwestorów na rynki wschodzące i umocnieniu złotego. Złoty jest dla inwestorów zagranicznych jedną z najbardziej atrakcyjnych walut w regionie. Sytuacja ta jednak może się dość szybko zmienić jeśli dzisiejsze dane o inflacji z USA spowodują wzrost dolara i oczekiwania na dalszy wzrost stóp procentowych. Polityka przestała mieć jakikolwiek wpływ na notowania naszej waluty. Spodziewamy się, że złoty będzie znajdować się w dość szerokim zakresie wahań w najbliższych tygodniach. Osłabienie prawdopodobnie napotka opór w okolicy 3.92. Wsparciem jest rejon 3.85-86. Na rynku USDPLN oczekujemy podejścia pod 3.23, w przypadku spadku EURUSD (po danych o inflacji). Wczorajsze dane o inflacji w Polsce nie miały istotnego wpływu na rynek, gdyż były zgodne z oczekiwaniami. Kwestia dalszego kierunku dla złotego i rynku obligacji pozostaje zatem otwarta.
Rynek międzynarodowy:
Dane na temat przepływów kapitałowych były zgodne z oczekiwaniami, lecz dolar umocnił by się prawdopodobnie wtedy gdyby te dane pokazały dużo większy napływ kapitału (okolice 100 mld USD). W związku z tym ruch korekcyjny był kontynuowany. Beżowa księga także nie przyniosła informacji mogących wpłynąć na oczekiwania dotyczące decyzji FOMC. Dane o inflacji z pewnością przyciągną dzisiaj uwagę inwestorów. Zaskakująco wysoka inflacja (oczekiwania są niskie) prawdopodobnie wywoła spadek EURUSD i możliwe, że także osłabienie złotego. W związku z tym sądzimy, że istnieje spore ryzyko gwałtownego ruchu w dół po publikacji tych danych. EURUSD ciągle jest jednak w trakcie konsolidacji (póki 1.2090 i 1.1840 nie są złamane) więc ewentualny spadek powinien dość szybko przyciągać kupujących.
Wojciech Zdanowicz