Kontrakty w Stanach sugerują, że regularna sesja rozpocznie się od poziomu
niższego od wczorajszego zamknięcia. Sprawa nie jest jednak jeszcze
przesądzona, bo przecież przed nami publikacja amerykańskiej produkcji
przemysłowej. Przypomnę, że prognozy mówią o wzroście o 0,8% przy mocach
produkcyjnych wykorzystanych w 81,4%. Obecne minusy na tamtejszym rynku