Złoty w piątek po silnym umocnieniu rano na zakończenie dnia osłabił się mniej więcej do poziomów otwarcia. Inwestorzy zrealizowali zyski i dostosowywali pozycje przed weekendem gdyż mamy ostatnio do czynienia z większą zmiennością. Kolejna wypowiedź Kaczyńskiego, że chce wyborów oczywiście spowodowała dzisiaj rano dynamiczny ruch w górę na EURPLN i USDPLN i podejście pod 3,90 i 3,20, czyli opory utworzone w trakcie ostatniego ruchu ponad te poziomy. Wybory mogą się odbyć jeżeli Platforma Obywatelska poprze taki wniosek, jednak szanse na to obecnie oceniamy jako niewielkie. Wydaje się, że obecne zamieszanie to kolejna próba zmanipulowania przez PiS partii, które podpisały pakt stabilizacyjny w celu stworzenia faktycznej koalicji. Koalicji, którą PiS przedstawi jako wymuszoną przez odmowę PO do poparcia wniosku o rozwiązanie sejmu. Spodziewamy, się że złoty może się lekko umocnić (w okolice 3,86) lecz istnieje ryzyko dalszego osłabienia, jeżeli pojawi się następny temat możliwego rozwiązywania rządu. Złoty powinien się naturalnie umacniać, w sytuacji gdy EURUSD powędruje wyżej, jednak należy spodziewać się kolejnych wypowiedzi polityków mogących krótkoterminowo osłabiać złotego.
Rynek międzynarodowy:
Dolar w piątek oscylował pomiędzy 1,2140 i 1,22. Dane na temat produkcji przemysłowej i sentymentu nie zaskoczyły rynku. Po lekko niższym wskaźniku sentymentu dolar próbował nawet się umocnić, jednak napotkał dość szybko na sprzedających przy 1.2145 i zdołał nawet lekko wyjść ponad 1.2200. W tym tygodniu istotnymi danymi będzie publikacja inflacji PPI oraz zamówień na dobra trwałe w piątek. Dzisiaj opublikowane będą wskaźniki wyprzedzające koniunktury, jednak są to dane już znane z innych serii więc nie powinny mieć wpływu na rynek. Przemawiać będą także przedstawiciele FED-u: Bernanke, Minehan i Yellen, lecz te wypowiedzi także (ze względu na tematykę) pozostaną raczej bez wpływu na rynek. Spodziewamy się, że dziś EURUSD pozostawać będzie w zakresie 1.2150-1.22.
Wojciech Zdanowicz