Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 30.03.2006 08:57

Wczorajsza sesja w USA pokazała, że nie zawsze dla inwestorów najważniejsze

są wiadomości spływające na rynek. Kluczowe są też nastroje kształtujące

odbiór tych informacji. W środę decyzja Fed przeceniła akcje. Wczoraj po

serii rekomendacji dla sektora technologicznego, inwestorzy dostrzegli drugą

stronę medalu podwyżki stóp (i zapowiedzi kolejnych). Skoro stopy mają dalej

Reklama
Reklama

iść w górę by schłodzić trochę gospodarkę, to na obecnym dynamicznym rozwoju

najmocniej skorzysta sektor technologiczny. Trochę to uproszczenie, ale taką

interpretację ułatwiał fakt, że Nasdaq jako jedyny do wczoraj szczytów hossy

nie poprawił. Teraz sesję skończył na poziomach nie widzianych od pięciu

lat.

Proszę jednak pamiętać, że od tygodnia sprzyjające bykom nastroje zaczęły

Reklama
Reklama

powoli słabnąć - czytaj - optymizm zaczął wzrastać i efekt "ściany strachu"

coraz mniej będzie pomagać we wzrostach. Wczorajsza ankieta Investors

Intelligence po raz kolejny pokazała wzrost liczby byków (z 46,3 do 46,7%)

oraz spadek liczby niedźwiedzi (z 30,5 do 28,3%). Przypomnę, że od początku

roku do połowy marca tendencja była odwrotna i mocno to wspierało wzrosty.

Warto o tym pamiętać, zachwycając się nowymi szczytami hossy.

Reklama
Reklama

Wiadomo jednak, że kluczowe są dla nas teraz obligacje i towary. Tutaj układ

bardzo podobny do wczorajszego, choć skala zmian trochę mniejsza. Towary

dalej w górę i indeks towarów CRB jest na poziomach najwyższych od pierwszej

połowy lutego. Miedź poprawiła szczyty hossy. Ropa też w górę do 66,3 USD.

Wiadomo którym spółkom z GPW będzie to pomagać. Przeszkadzać będą obligacje,

Reklama
Reklama

których rentowność (10 latki) po słabych wynikach aukcji ponownie wzrosła i

tym samym pokonała ostatnie szczyty wychodząc ponad 4,8%. Tego rynki

wschodzące nie lubią.

Ale ten wzrost rentowności amerykańskich obligacji nie jest dzisiaj

kluczowym problemem. Bykom sprzyja zachowanie indeksów w USA, wzrost cen

Reklama
Reklama

towarów, a do tego mają jeszcze dwa mocne, choć tylko psychologiczne,

argumenty. Pierwszy to wczorajsza bardzo dobra sesja, na której po

pierwszych minutach zaczęło się systematyczne odrabianie strat przekonujące

inwestorów, że to jeszcze nie czas na wybicie dołem. Drugi argument to

informacja o przelewie środków do OFE. ZUS przekaże aż 867 mln. Oczywiście

Reklama
Reklama

OFE i tak na brak gotówki nie narzekają i same mogłyby podciągnąć indeks na

nowe szczyty. Jednak wielu inwestorów pamięta czasy, gdy taka informacja

sama w sobie była gwarantem wzrostów, niezależnie jak faktycznie zachowywały

się OFE. Szczególnie w obliczu zakończenia kwartału (window dressing) ta

wiadomość ma tym razem szczególne znaczenie. Podsumowując wszystko - szykuje

nam się dzisiaj wzrost, który zapewne znowu powiększy grono zwolenników

ataku na szczyt hossy i to niezależnie od faktu, że przed chwilą większość

obawiała się wybicia dołem. Ale takie to już prawo konsolidacji. O szansach

na kontynuację wzrostów będzie decydować jednak nie cyferka przy dzisiejszym

plusie (jak zakładam), ale obroty (czytaj - styl wzrostu), oraz zachowanie

rynków regionu, które tylu dobrych informacji nie mają, a bez których każdy

ruch będzie nietrwały. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama