Potem jednak popyt zaczął przejmować inicjatywę i rynek skierował się na wyższe poziomy. Tuż przed południem WIG20 dotarł do poziomu lokalnego szczytu z 17 marca i tutaj wszedł w kolejną konsolidację. Podobnie jak wcześniejsza, trwała ona około godziny, a zakończyła się wybiciem górą. Tendencja wzrostowa utrzymała się do końca sesji, a indeksy zakończyły na dziennych maksimach. Obroty na całym rynku wzrosły - do poziomu najwyższego od pięciu sesji. Na uwagę zasługuje fakt, że tylko połowa obrotu została wygenerowana akcjami spółek wchodzących w skład WIG20, a najbardziej aktywnie handlowano, drugi raz z rzędu, akcjami Elektrimu. To pokazuje, że wydatny udział w tym wzroście mieli mniejsi inwestorzy. Z dużych spółek, kolejny raz, najmocniejszy był KGHM wyznaczający dzięki drożejącej miedzi nowe historyczne maksimum cenowe. Dobrze zachowywał się sektor bankowy, z Pekao na czele. Relatywnie mocny był też PKN. Słabo, podobnie jak w piątek, zachowywała się Agora - kurs wyznaczył nowe siedemnastomiesięczne minimum.
Na wykresie WIG20 utworzyła się wysoka biała świeca, a indeks wybił się górą z marcowej konsolidacji. Obroty nie były imponujące, ale wyższe od rejestrowanych na poprzednich sesjach. Wskaźniki techniczne zachowały się pozytywnie. W dalszym ciągu największe znaczenie może mieć sygnał kupna wygenerowany przez MACD - poprzednio taki sygnał padł na początku listopada ub. r. i poprzedził 20% wzrost WIG20 w ciągu następnych 11 tygodni. Wczorajszy wzrost został też potwierdzony zachowaniem średnich kroczących - SK-13 prawdopodobnie już dzisiaj przetnie od dołu SK-34, generując tym samym sygnał kupna. Wybicie WIG20 z ponad dwutygodniowej konsolidacji powinno zapowiadać ruch indeksu o co najmniej 120 pkt, czyli do poziomu 3000 pkt. Aktywnej podaży można jednak już oczekiwać na poziomach styczniowo-lutowych szczytów: 2966 - 2976 pkt. Ważnym krótkoterminowym wsparciem jest górne ograniczenie opuszczonej wczoraj konsolidacji - 2884 pkt.