Reklama

TMS: Komentarz poranny

Złoty w odwrocie? Rynek krajowy: Środa nie przyniosła wprawdzie kontynuacji umocnienia złotego obserwowanego wcześniej, ale też złoty nie zyskał wyraźnie na wartości. Wprawdzie w trakcie sesji za jedno euro płacono nawet 3,9550 zł, to po południu za wspólną walutę płacono już 3,97 zł. Dzisiaj rano kurs EUR/PLN oscylował wokół 3,9760 zł, a USD/PLN 3,2350 zł.

Publikacja: 06.04.2006 10:09

Wczoraj nasza waluta otrzymała wsparcie w postaci dosyć dobrej aukcji 2-letnich obligacji OK0408. Perspektywa dosyć niskiej inflacji w marcu (resort finansów zapowiadał, że może ona spaść do poziomu 0,4-0,5 proc. r/r), jest dosyć pozytywnym czynnikiem dla inwestorów operujących na tym rynku. W efekcie podczas wczorajszego przetargu widać było dosyć "agresywny" popyt - jego wartość wyniosła 10,625 mld zł wobec oferty w wysokości 3,6 mld zł, a średnia rentowność wyniosła 4,37 proc. W efekcie równie udany był przetarg uzupełniający na kwotę 720 mln zł. Naszej walucie pomogło także rozwiązanie sporu wokół włoskiego Unicredit.

Negatywne sygnały dla złotego płyną jednak z zagranicy. Perspektywy dalszych podwyżek stóp procentowych przez ECB, a także FED (chociaż tutaj pojawiają się już sygnały możliwego końca cyklu) nie nastrajają inwestorów pozytywnie do rynków wschodzących. Dodatkowym czynnikiem jest polityka i to nie tylko u nas. W najbliższą niedzielę na Węgrzech odbędzie się pierwsza tura wyborów parlamentarnych (druga została zaplanowana na 23 kwietnia), a obawy inwestorów, co do nowego politycznego rozdania w tym kraju mogą być uzasadnione. Praktycznie obie partie (rządzący obecnie socjaliści i "prawicowy" Fidesz) w prezentowanym przez siebie programach nie mają wyraźnych założeń odnośnie poprawy sytuacji fiskalnej w tym kraju. Obecne rządy doprowadziły do wyraźnego wzrostu deficytu budżetowego, a wczoraj Fidesz zapowiedział podwyżkę płacy minimalnej w przypadku wygranych wyborów. Jak na razie sondaże dają przewagę właśnie "prawicy". To wszystko budzi jednak niepokój szefa Węgierskiego Banku Centralnego, który dał temu wyraz we wczorajszej wypowiedzi.

Z kolei na naszym podwórku nadal mamy pat. Obie strony (PO i PiS) twardo bronią swoich racji i tym samym dzisiejsze posiedzenie Sejmu, gdzie ma odbyć się głosowanie nad jego samorozwiązaniem zapowiada się dosyć ciekawie. Tymczasem dzisiejsza prasa ponownie spekuluje o możliwości odejścia części ministrów z rządu w przypadku zawiązania oficjalnej koalicji z Andrzejem Lepperem. Czy zatem Jarosław Kaczyński szykuje jakieś inne rozwiązanie w grze, którą sam tak naprawdę rozpoczął? Czas pokaże.

Spodziewamy się, że dzisiaj na rynku nadal będzie nerwowo. Podejście w okolice 4,00 zł na EUR/PLN (3,9975) sugerowalibyśmy wykorzystać do sprzedaży walut za złote. Na parze USD/PLN spodziewamy się oscylacji 3,23-3,2650 zł.

Rynek międzynarodowy:

Reklama
Reklama

Euro nieustannie rośnie w siłę. Na początku czwartkowej sesji kurs EUR/USD wzrósł do 1,2312/13 i znalazł się na najwyższym poziomie od 25 stycznia br. W stosunku do jena wspólna waluta była najdroższa w historii (EUR/JPY max. 144,70).

Ogromny apetyt na wspólną walutę to przede wszystkim wynik silnego przekonania inwestorów o tym, że podczas dzisiejszego posiedzenia Europejski Bank Centralny da wyraźny sygnał, ku kolejnym podwyżkom stóp procentowych w strefie euro. Niektórzy analitycy sugerują wręcz, że to już na nim może dojść do podniesienia kosztu pieniądza. Oczywiście według oficjalnych ankiet podwyżki nikt się nie spodziewa. Wspólną walutę dodatkowo wspierają w ostatnim okresie także informacje napływające ze światowych banków centralnych o możliwym przewalutowaniu przez nie części rezerw z dolarów na euro.

Pytanie, co dalej? Na rynku EUR/USD kluczowym oporem jest poziom 1,2320/25 - stanowiący styczniowe maksima. Kolejne bariery powstrzymujące wzrosty euro są na 1,2375 i 1,2400. Wydaje się, że jakakolwiek decyzja ECB jest już w rynku. Dodatkowo należy pamiętać o tym, że w piątek czeka Nas publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy, które jak mówi John Snow mają być dobre. W takich warunkach okolice poziomu 1,2320 warto wykorzystać do sprzedaży wspólnej waluty. Korekta spadkowa kursu EUR/USD nadchodzi wielkimi krokami.Sporządzili:

Marek Rogalski (rynek krajowy)

Marek Nienałtowski (rynek międzynarodowy)

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama