Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.04.2006 09:00

Na zamknięciu w USA kosmetyczne zmiany, ale nawet gdyby takie nie były, to

większość inwestorów i tak zignorowałaby tą sesję, w oczekiwaniu na

dzisiejsze dane z rynku pracy. W tym kontekście nie ma sensu rozpisywać się

o wydarzeniach na amerykańskim rynku akcji. Z punktu widzenia GPW należy

tylko spojrzeć na rynek surowców i amerykańskie obligacje.

Reklama
Reklama

Większych zmian nie było, choć kosmetycznie poprawione rekordy zarówno na

samym indeksie towarów CRB, jak i ropie oraz miedzi przypominają o skali

wzrostów na poprzednich sesjach. Optymistyczne nastawienie funduszy odnośnie

spółek surowcowych dalej będzie obowiązywać. Przeciwwagą do tego są dwa

straszaki, choć ich waga również "kosmetyczna" i w ostatnich okresie

inwestorzy trochę ignorują te ostrzeżenia. Chodzi o kontynuację wzrostów cen

Reklama
Reklama

złota na rekordowe poziomy powyżej 600 USD, oraz nowe szczyty rentowności

obligacji. 10-latki wzrosły do 4,907% czyli najwyżej od 2004 r. Dyskusja o

tym, czy towary ze złotem na czele ostrzegają przed inflacją, oraz czy

właśnie te ostrzeżenia dyskontuje rynek obligacji (większe podwyżki stóp)

rozpoczną się dopiero po przetrawieniu przez rynek dzisiejszego raportu z

rynku pracy. Wielu ekonomistów uważa go za barometr dynamiki rozwoju

Reklama
Reklama

amerykańskiej gospodarki, choć w ostatnim okresie nie jest to już tak dobry

wskaźnik.

Dla GPW najlepsze byłyby dane zgodne z prognozami. Przy danych

przekraczających prognozy uwaga skupi się nie na rynku akcji, ale na rynku

obligacji. Jeśli gwałtownie wzrośnie rentowność, to nikt się z większej

Reklama
Reklama

liczby miejsc pracy nie ucieszy. Zapewne także w USA. Z kolei w przypadku

gorszych danych, inwestorzy będą patrzeć bardziej na indeksy, czy nie wywoła

to przeceny w świetle słabszych danych makroekonomicznych. Pokrętna logika,

ale tak teraz funkcjonuje rynek.

Z ankiety 77 ekonomistów Bloomberga wynika, że przybyło 190k nowych miejsc

Reklama
Reklama

pracy (mediana). Najwyższa prognoza to 300k (Exane) a najniższa 150k

(Deutsche Bank Research, UBS). Przypomnę jednocześnie, że pierwsza

emocjonalna reakcja może nie uwzględniać rewizji, które ostatnio są

języczkiem uwagi. W poprzednim miesiącu było 243k.

Na naszym rynku uwaga inwestorów dalej koncentrować będzie się na spółkach

Reklama
Reklama

surowcowych i rozgrywkach wokół banków. Oczywiście tylko do 14:30, bo potem

wejdziemy w rytm światowych parkietów, szczególnie uważnie obserwując

reakcję pozostałych emerging markets. Warto przy tym zauważyć, że dzisiejsza

końcówka sesji jest arcyważna. Ustawi bowiem nastroje na przyszły tydzień, a

jesteśmy w miejscu, w którym WIG20 ma dobrą okazję do zaatakowania szczytów,

lub przestraszenia szerokiego grona inwestorów ponownym odbiciem od oporów i

powrócenia w objęcia męczącej trzymiesięcznej konsolidacji. Zarówno przy

dolnym, jak i przy górnym ograniczeniu konsolidacji emocje zawsze wzrastają,

więc dzisiejszy impuls (wydźwięk sesji) może zyskać trochę przesadne

znaczenie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama