Rosnące ceny są zasadniczo wynikiem obaw inwestorów o podaż ropy na rynku. W piątek w Bagdadzie doszło do zamachu terrorystycznego, w którym trzej szyiccy samobójcy wysadzili się w powietrze na terenie meczetu zabijając 90 osób, a raniąc kolejnych 175. Zagrożenie wojną domową w Iraku oraz groźba o rozszerzenie konfliktu na inne kraje na Bliskim Wschodzie z pewnością przyczynią się do kolejnego podwyższenia ceny ropy.
Nie spada również napięcie w stosunkach krajów zachodnich z Iranem spowodowane konfliktem o program nuklearny Teheranu. USA i Unia Europejska podejrzewają, że pod pretekstem badań nad wykorzystaniem energii atomowej w energetyce Iran konstruuje broń masowego rażenia. W ostatnich dniach napłynęły informacje o dokonanej w trakcie trwania manewrów irańskiej marynarki wojennej w Zatoce Perskiej udanej próbie superszybkiej torpedy. Eskalacja konfliktu irańsko-amerykańskiego może zakończyć się nawet wstrzymaniem dostaw ropy naftowej na rynek przez Iran, który jest jej czwartym eksporterem na świecie.
Wśród wydarzeń na arenie międzynarodowej na cenę ropy wpływają również zamieszki spowodowane przez nigeryjskich partyzantów w delcie Nigru atakujących instalacje wydobywcze zachodnich koncernów naftowych. Rebeliantom udało się zmniejszyć ilość dostaw ropy z Nigerii (8. miejsce na liście eksporterów tego surowca), a stawiają sobie oni za cel całkowite wstrzymanie produkcji w tym kraju.
Dodatkowo poziom zapasów benzyny za oceanem spada. Według danych amerykańskiego Departamentu Energii w zeszłym tygodniu rezerwy paliw spadły o 4,4 mln baryłek do 211,8 mln baryłek. Sytuacja ta budzi niepokój, zwłaszcza przed nadchodzącym czasem wiosennych remontów w amerykańskich rafineriach, co przyczyni się do dodatkowego skurczenia się podaży. Z drugiej strony ekonomiści spodziewają się w najbliższym czasie rosnącego zapotrzebowania na ropę z uwagi na zbliżający się sezon intensywnych wyjazdów świątecznych i urlopowych.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że wysokie ceny ropy przyczyniły się w latach 2002-2005 do pogłębienia o 2% deficytu na rachunku obrotów bieżących USA. Ponadto prognozowana zwyżka wartości ropy oznacza wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia inflacji kosztowej w gospodarce, co odczuje w swoim budżecie każdy konsument.