Kontrakty słabną przy braku ruchu na kasowym. Indeks stoi w miejscu, a
baza się ponownie rozciąga. Na razie to tylko kilkanaście punktów. Co do
poszczególnych spółek to razi słabość PKO, ale zwraca uwagę próba
podciągnięcia PKN. Słabsze notowania kontraktów można tłumaczyć choćby
sytuacją na rynku węgierskim, który niedawno zaliczył minimum sesji.