W czwartek EBC, co prawda nie wprowadził żadnych zmian w prowadzonej polityce pieniężnej, ale wypowiedź szefa tej instytucji utwierdziła rynek w przekonaniu o tym, że do podwyżki kosztu pieniądza w strefie euro dojdzie już niedługo - zdaniem zdecydowanej większości analityków już w czerwcu. Jean-Claude Trichet podkreślił bowiem, że Bank musi być bardzo czujny na zagrożenia inflacyjne. Drugim czynnikiem jest wynik ostatniego posiedzenia przedstawicieli państw grupy G7. Podczas spotkania w Waszyngtonie, wezwano Chiny do uelastycznienia polityki kursowej, co miałoby pomóc w ograniczeniu nierównowagi w handlu międzynarodowym, w tym głównie ogromnego amerykańskiego deficytu. Wpłynęło to na wzmocnienie walut azjatyckich (won koreański, jen japoński i dolar singapurski) i osłabienie waluty USA. Choć od tego czasu przedstawiciele Japonii i Stanów Zjednoczonych, kilkukrotnie mówili, że nie było to wezwanie do wyprzedaży dolarów ich słowa na niewiele się zdały. Trzeci czynnik to działania banków centralnych. W ostatnich tygodniach kilka z nich informowało o planach bądź o samym przewalutowywaniu części swoich rezerw z dolarów na euro. W takich warunkach opublikowana w tym tygodniu seria dobrych danych makro z USA na niewiele się zdała.
Pierwsze godziny piątkowego handlu przyniosły lekką korektę tego ruchu. Kurs EUR/USD zniżkował do ok. 1,2675. Inwestorzy oczekują na publikowane dziś o godz. 14:30 dane z amerykańskiego rynku pracy za kwiecień. O godz. 09:25 kurs EUR/USD wynosił 1,2681. Najbliższymi technicznymi wsparciami są 1,2665/1,2635/1,2570. Z kolei opory znajdują się na 1,2730/1,2765/1,2800.
Rynek krajowy:
W piątek rano złoty nadal pozostawał mocny. Jeszcze wczoraj wieczorem byliśmy świadkami spadku notowań USD/PLN poniżej psychologicznego poziomu 3,00 zł, chociaż dzisiaj rano dolar jest notowany nieco powyżej (3,0090). Z kolei EUR/PLN skutecznie broni poziomu 3,80 zł i rano kurs oscyluje wokół 3,8160 zł. Odpowiada to 19,31 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu.
Wczoraj złotemu pomógł dosyć udany przetarg 2-letnich obligacji OK0808. Podaż w wysokości 1,8 mld zł spotkała się z ponad 7,5 mld zł. Równie duże zainteresowanie widoczne było na aukcji dodatkowej. Walutom emerging markets, w tym także naszemu złotemu, cały czas pomaga także taniejący dolar na rynkach światowych.