Reklama

TMS: Komentarz poranny

Złoty nadal mocny na otwarciu nowego tygodnia Rynek krajowy: W poniedziałek rano złoty otworzył się bez większych zmian wobec piątkowego zamknięcia, a w kolejnych minutach inwestorzy przystąpili do ponownych zakupów. O godz. 9:16 za jedno euro płacono 3,1830 zł, a za dolara 2,99 zł, co odpowiadało 19,53 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu.

Publikacja: 08.05.2006 09:35

W piątek inwestorzy otrzymali "tak upragnioną" stabilizację na scenie politycznej. Zawiązanie rządowej koalicji PiS, Samoobrona i LPR sprawia, że rząd Kazimierza Marcinkiewicza dysponuje teraz 240 głosami pozwalającymi mu na przeprowadzenie przez Sejm niemal każdego projektu ustawy, co powinno znacznie usprawnić cały proces decyzyjny. O ile wśród koalicjantów nie zacznie znów iskrzyć, a tego nie można zupełnie wykluczyć pamiętając losy paktu stabilizacyjnego. Na razie jednak wszystkie strony zapewniają o tym, że ten rząd przetrwa ponad 3 lata. Jednak to, co ważne dla rynków finansowych to deklaracje, iż ustalenia, co do 30 mld zł kotwicy budżetowej zostaną utrzymane - to powoduje, że na razie nie ma ryzyka, że dojdzie do zwiększenia wydatków publicznych, chociaż taka presja (polityczna) będzie się cały czas utrzymywać. Oczywiście wszystko tak naprawdę wypłynie przy okazji prac nad przyszłorocznym budżetem. W sobotę źródło rządowe poinformowało, że resort finansów zamierza przyjąć założenie 4,6 proc. r/r wzrostu gospodarczego (tak samo jak w 2005 r.) i 1,9 proc. r/r średniorocznej inflacji (obecnie 1,0 proc. r/r). Według ustawy ostateczną wersję założeń Rada Ministrów powinna przyjąć do końca czerwca b.r.

Dzisiaj w południe poznamy wyniki przetargu rocznych bonów skarbowych o wartości 1 mld zł. W ostatni piątek Halina Wasilewska-Trenkner z Rady Polityki Pieniężnej ponownie zwróciła uwagę na ryzyka inflacyjne i nie wykluczyła podwyżek stóp procentowych w przyszłości.

Dopóki amerykański dolar będzie słaby na rynkach światowych, dopóty dobre nastroje będą utrzymywać się wokół rynków wschodzących, do których zalicza się także złoty. Dzisiaj oczekujemy wahań USD/PLN w przedziale 2,99-3,02 zł, a EUR/PLN 3,81-3,8350.

Rynek międzynarodowy:

Amerykański dolar cały czas pozostaje słaby, a europejska waluta jest nadal silna. O godz. 9:18 za jedno euro płacono 1,2752 dolara. W miniony piątek przyczyniły się do tego gorsze, comiesięczne dane z rynku pracy w USA. Okazało się, że w kwietniu w gospodarce przybyło tylko 138 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, podczas kiedy oczekiwano figury na poziomie 200-205 tys. Co gorsza, dane za marzec zostały skorygowane do dołu z 211 tys. do 200 tys. Nie zmieniła się natomiast stopa bezrobocia, która w kwietniu pozostała na poziomie 4,7 proc. Takie informacje sprawiły, że na rynek powróciły obawy, że zaplanowana na 10 maja podwyżka stóp procentowych przez FED będzie ostatnią w trwającym już blisko 2 lata cyklu.

Reklama
Reklama

Dolarowi zaszkodziła także wypowiedź szefa japońskiego banku centralnego podczas spotkania szefów banków centralnych grupy G-10 w miniony weekend. Toshihiko Fukui przyznał, że rośnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w Japonii, gdyż tamtejsza gospodarka wkracza w okres "ciągłego" wzrostu. To może być jednocześnie sygnał do wyraźniejszej aprecjacji japońskiego jena.

Dzisiaj na rynek nie napłyną istotniejsze informacje poza danymi z Niemiec, których publikacja planowana jest w samo południe. Spodziewamy się oscylacji EUR/USD w przedziale 1,2700-1,2760.

Sporządził:

Marek Rogalski

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama